Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 636 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


18

niedziela, 04 lipca 2010 18:00
Prośba o wyspy szczęśliwe
A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.


Konstanty Ildefons Gałczyński
oceń
21
2

komentarze (7) | dodaj komentarz

17

wtorek, 25 maja 2010 15:54

Autor - Lidzia

Słowo - to niewiele, by sens wytłumaczyć,

lecz czasem na szali może wiele znaczyć,
gdy jedno za mało lub jedno za wiele,
słowem też rzec można, co komu się ściele.
Czasem błahe słowo, na wiatr wypuszczone,
poleci przeciwnie niż jest zamierzone,
narobi zamętu, urazi, ukłuje,
pozrywa pomosty, lub przyjaźń zatruje.
Słowo może nawet: zabić, zniszczyć, skruszyć,
lecz kiedy jest dobre, uszczęśliwić, wzruszyć,
mądrym słowem można zmienić losy świata,
choć wiele słów mądrych tylko w próżni lata.
Czasem słów jest wiele, lecz tylko coś znaczą,
jeśli na właściwy adres trafić raczą,
w przypadku zaś kiedy, ten adres o miną,
będą nic niewartą, zwykłą paplaniną.
Ważne jest więc jakie - słowa wyrażane -
kiedy i do kogo będą kierowane,
nie ważna jest ilość, lecz co zawierają
i czy we właściwy cel prosto trafią!
oceń
47
3

komentarze (7) | dodaj komentarz

((((((((((((((((((

niedziela, 02 maja 2010 21:53

 

                                                          ITS OVER


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

koniec

czwartek, 29 kwietnia 2010 22:32

                                     

                                            Moje zycie od samego poczatku to farsa .

Ktos tam na gorze chyba sie bardzo nudzil i postanowil zabawic sie moim kosztem - dlaczego ja ? bo pewnie tak wypadlo w loterii .

Bo jak inaczej tlumaczyc sobie to co mnie spotkalo ?  porzucone niemowle przez zdrowych " normalnych" nie patologicznych rodzicow . W jaki inny sposob tlumaczyc to ze za kazdym razem kiedy obdarowywalam uczuciem chlopaka to musialam byc przez niego skrzywdzona . Jesli by tego bylo za malo zwala na mnie chorobe ktora uwiazuje mnie w domu .Kiedy wreszcie wydawalo sie ze mam jakas stabilizacje ze jestem w miare szczesliwa to znowu jestem skrzywdzona - zdradzil mnie maz . Jak mam sobie wytlumaczyc to ze los zabiera mi przyjaciela -najwazniejszego czlowieka w moim zyciu , odbiera mi go w straszny sposob . Widocznie za malo bylo jeszcze zabawy wiec podarowal mi kolejna chorobe i zupelne osamotnienie . Nie rozpisuje sie o szczegolach bo te sa opisane od poczatku na blogu .


Jedyne co musze zrobic to przeprosic mojego najwspanialszego braciszka  WYBACZ MI WSZYSTKO TO ZA CO NIE MOGE CIEBIE PRZEPROSIC , zapewniam cie tez ze zawsze bede nad toba czuwac , bez wzgledu na to co sie wydarzy bede z toba myslami i sercem . 


Nie mam juz sily walczyc z przeciwnosciami losu , nie zamierzam czekac na kolejna niespodzianke od zycia . Dlaczego koniec ? Dlatego ze jesli nabiore sily na zmiane w zyciu to nie chce tutaj powracac . A jesli nabiore odwagi to nie bedzie mial kto tego bloga prowadzic .  

                                         

                                                   



oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

::::::::

środa, 28 kwietnia 2010 0:32

Dzisiaj nie bedzie spania , glowa pelna pytan bez odpowiedzi ale to juz chyba wiecie , tyle ze tym razem z innego powodu . Jeden ze znajomych zaczyna pisanie bloga , opowiesc o swoim zyciu i o czlowieku ktory byl dla nas obojgu kims waznym , i wlasnie o tych wzajemnych relacjach miala bym pisac  - - ..z mojego punktu widzenia .. - - Mogla bym to zrobic tylko wydaje mi sie to troche absurdalne bo on czyta moj blog a ja niestety jego nie , nawet nie znam tutulu wiec jak to ma wygladac ?  Jak mam opisac cokolwiek jesli nie wiem o czym on pisze . On nie chce podac adresu bloga twierdzac ze jesli bedzie mial swiadomosc tego ze ja go czytam to on nie bedzie w nim do konca szczery a pisze go dlatego ze chce wyrzucic z siebie wszystko to co pamieta i jak to pamieta . Zreszta nie wiem czy chciala bym wszystkie moje wspomnienia dotyczace tej osoby wyciagac na swiatlo dzienne .

Meczy mnie jeszcze jedna sprawa - moj braciszek - tak bardzo za nim tesknie ale czuje ze zaczynamy sie od siebie bardzo oddalac jest mi tak strasznie przykro z tego powodu . Niestety nie moge i troche nie chce do niego jezdzic ma swoje zycie , ciezka stresujaca prace , wiem ze kazda wolna chwilke poswieca na to aby odpoczac i pobyc ze swoim misiem ( (wiem wiem zaraz dostane reprymende)  a ja jestem ostatnio bardzo meczaca . Chyba to przez te moja samotnosc ktora wzbudza we mnie skrajne uczucia z jednej strony kocham ja a z drugiej strony jej nienawidze , przyzwyczailam sie do tego ze robie co chce i kiedy chce , ale bardzo brakuje mi rowniez tego zycia pelnego ludzi i zajec . Najgorsze w tym wszystkim jest to ze nic nie robie zeby to zmienic !!!


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

21

wtorek, 20 kwietnia 2010 18:30

Witaj ....K .C....

Coz ja moge tobie dzisiaj napisac chyba tylko to ze  w tak szczegolnym dniu zostalam sama .                                                         Dzien tym bardziej szczegolny bo podwojny , tak bardzo brakuje mi twoich popapranych pomyslow i tych szalonych , dziwnych niespodzianek . Siedze i rozpamietuje ......chodzby ten ostatni wypad do Kazimierza , gdzie o maly wlos wpadla bym do Wisly ale na szczescie mialam przy sobie super faceta ktory mnie uchronil przed wiosenna kapiela w zimnych nurtach rzeki ......eehhhh . Serce boli a na usta cisnie sie usmiech na samo wspomnienie . Wiesz ? chyba nie bylo dotad takiego roku zebym w imieniny siedziala samotnie w domu i gapila sie w ekran tv zeby tylko zabic czas . Zastanawiam sie gdzie podziala sie tamta Aga spontaniczna radosna usmiechnieta ? czyzby poszla za Toba ? a tutaj pozostal tylko cien ? 

                                                                                                                        Pozdrawiam i sciskam Agus. 


oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

20

sobota, 20 marca 2010 21:49

Witaj ....K .C....

Dawno do Ciebie nie pisalam , tak naprawde to myslalam ze juz sie otrzasnelam z tego letargu , ojjj bardzo sie jednak mylilam. Wlasciwie to nie bardzo mialam o czym pisac , bo tak naprawde to nic sie nie zmienilo. Nadal jestem sama chlopcy rozjechali sie w rozne strony i mamy coraz mniej czasu na pogaduszki telefoniczne , wspolczesnosc calkowicie ograbila wiekszosc ludzi z wolnego czasu , z czasu ktory mknie jak rzeka w czasie powodzi . Znalazlam sobie zajecie do poludnia chyba tylko dlatego zeby jakos zabic te pustke i samotnosc . Wszelkie plany wyjazdu poza kraj spelzly na niczym z powodow zdrowotnych , i tak oto pozostalo mi siedzienie w tym kraju w ktorym nie ma ladu i skladu , w kraju w ktorym lepiej nie chorowac ........

Tak naprawde to siadlam napisac ten list bo mam do Ciebie ogromny zal ..... jak mogles mnie zostawic  !!!!!  To juz drugie urodziny ktore musialam spedzic bez Ciebie , dlaczego ???  wciaz zadaje sobie to pytanie i wciaz nie znalazlam odpowiedzi . Bardzo brakuje mi twoich wariactw , twojego usmiechu , ciepla , glosu , nawet oddechu , ktorego wciaz nasluchuje w nocy kiedy nie moge zasnac .   Chciala bym wierzyc ze moze kiedys w innym czasie w innym wymiarze w niebie albo w piekle spotkamy sie i wszystko sobie powiemy tak normalnie bez skrywania chocby jednej mysli .  

                                                                

                                                                                                                         Pozdrawiam i sciskam Agus.                      



oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

chciec to moc

środa, 10 marca 2010 20:21


Jak sie okazuje jesli bardzo sie czlowiek postara to bedzie nawet mogl Wisle zawrocic kijem . 

Dlaczego tak mysle ? no coz w obliczu takich zmian unijnych to wszystko jest mozliwe :

         warzywo ? czy owoc ? 

                                                                             ryba czy nie ryba ? 

  No to jak zmieniamy bieg Wisly  ? 



oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

dzien kobiet

wtorek, 09 marca 2010 21:17


Wszystkim kobitkom z okazji Dnia Kobiet zycze wytrwalosci w codziennym zmaganiu sie z zyciem .

W PRL  to bylo swieto  sam sekretarz wreczal gozdziki jakiejs wybranej z zalogi pani ,ktoregos z zakladu pracy no bo trzeba bylo zeby byla z ludu ;)  , ale nie bylo to tamto gozdzik kazda musiala pokwitowc a przy kwiatku dali jeszcze rajstopy . Pozniej troche zapomniano o tym swiecie , a teraz na nowo odradza sie jak feniks z popiolow. 

Niestety malo kto wie tak naprawde jaka ma historie to swieto . Dzien kobiet najpierw obchodzono w USA jako hold dla kobiet ktore domagaly sie praw wyborczych i polepszenia warunkow pracy . Strajkowalo wtedy ponad 10 tys kobiet z zakladow tekstylnych , wlasciciel  zamknal kobiety w fabycznych pomieszczeniach zeby nie bylo rozglosu . Niestety w wyniku pozaru w tej fabryce zginelo  ponad 100 kobiet . 

No ale dosc historii dzisiaj nie ma chyba kobiety ktora nie dostala by kwiatka ........cieszmy sie zatem tym dniem , ale pamietajmy ile nasze prababki musialy przejsc zeby nam bylo lepiej , zebysmy mogly glosowac i pracowac na rowni z panami ( no prawie na rowni ;)  ... ).


               


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

16

środa, 03 marca 2010 23:55

Wiesz ....

Spotkałam kiedyś Miłość

I co Ci mówiła ?

Przepraszała, że nie zawsze trwa do końca.

Płakała ?
Tak, płakała, bo często rani.
Krzyczała ?
Tak, krzyczała, że nie zawsze jest piękna.
Śmiała się ?
Tak, śmiała się, bo umie z siebie kpić,
Żałowała czegoś?
Tak, żałowała, że ludzie nie zawsze traktują ją poważne.
Była zła ?
Tak, złościła się, że czasem w nią wątpimy.
Cieszyła się ?
Tak, cieszyła się, że tak często jej szukamy.

I co Ci jeszcze powiedziała ?

Powiedziała, że nie jest dla mnie .

 

Autor -  niestety nie jest mi znany.


oceń
35
4

komentarze (5) | dodaj komentarz

nostalgicznie

niedziela, 28 lutego 2010 21:34

 

       Nie jestem szczęśliwa sama ze sobą , więc nie mogę dać szczęścia innym .



                            



oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

luty

sobota, 27 lutego 2010 23:55

Za oknem mrozna zima , w domu nuda ,  a w glowie natlok mysli roznych ............

Walentynki : zaczyna sie w naszym kraju celebrowac to swieto , nie jestem przeciwnikiem ...... chociaz uwazam ze jesli ludzie sie naprawde kochaja to nie potrzebuja specjalnego dnia po to by okazac sobie uczucia .  

ALE ....... jak to jest - spotyka sie dwoje ludzi , poznaje sie , zaczyna spedzac ze soba kazda wolna chwilke , w koncu stwierdzaja ze nie moga bez siebie zyc . Zaczyna sie wspolne mieszkanie , planowanie pieknej przyszlosci .....  Bialy domek z ogrodkiem przed domkiem laweczka i oni tak na stare lata we dwoje trzymajacy sie za raczki ...... Po krotszym czy dluzszym  byciu ze soba pobieraja sie albo poprostu tworza pare .  Taka sielanka trwa rowniez krocej lub dluzej i nagle nie wiedziec dlaczego okazuje sie ze jednak mimo ze wczesniej nie wyobrazali sobie zycia bez siebie zaczynaja sie od siebie oddalac kazde z nich ma swoje sprawy , tajemnice ,  zaczynaja sie ze soba nudzic zaczynaja sie klocic o bzdety i ........ rozczarowanie ......... nie ma wspolnych tematow , i zaczyna sie zycie obok siebie ........

Pytanie  - dlaczego tak sie dzieje ,  podobno nie wyobrazali sobie zycia bez tej drugiej osoby wiec  ??????  co takiego sie stalo ze nagle zyja jak pies z kotem , przeciez podobno sie nie zmienili , wrecz twierdza ze sa wciaz tacy sami ( chodzi o charakter)  a jednak  nie potrafia normalnie rozmawiac ,  uciekaja od siebie przy kazdej nadarzajacej sie okazji ?????   dlaczego ??? 

                                                                               nie daj mi odejsc


                


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

krok wstecz

sobota, 27 lutego 2010 23:31

No tak nie bylo mnie dluuuuugo wiec cofnijmy sie troche wstecz .........

Styczen zaskoczyl niemila niespodzianka od pazdziernika czekalam niecierpliwie na operacje a tu prosze kuku .....polozylam sie owszem , z braku miejsc polezalam dobe na koncu korytarza za parawanikiem i caly personel o mnie chyba zapomnial ...czulam sie jak zwloki czekajace na zwozke do kostnicy.  nastepnego dnia przeniesli mnie na sale chorych i zaczela sie gonitwa po specjalistach ktorych wyznaczyl anestezjolog bo dopusil mnie do zabiegu pod warunkiem ze reszta wyrazi zgode ....... no i brzydko mowiac dupa jeden ze specjalistow nie zgodzil sie na narkoze ,  nastepnego dnia wypisali mnie do domu i tak zakonczyla sie moja przygoda ze szpitalem i planowana od miesiecy operacja. ......... Heeeheheheee to sie nazywa cudowne ozdrowienie , lekarz ktory w pazdzierniku stanowczo namawia na zabieg mowi ze jest on konieczny nagle w styczniu zmienia zdanie i twierdzi ze wlasciwie to nie ma pospiechu ...BA ... nawet odsyla do innego szpitala o innej specjalizaji....

JAK TO MOWIA  - PACJECIE LECZ SIE SAM .        nie choruj  - omijaj szpitale



oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

15

sobota, 27 lutego 2010 22:38

 

Chwile z Tobą dają mi cień

że odnajdę swój sen
W którym jesteś ze mną na wieki
w którym dajesz mi życia sens
Każdy spędzony razem dzień
i każda najmniejsza z Tobą chwila
jest jak niezapomniany sen
A wokół nas jest wszystko
Jest dobroć i złość
Wkońcu zniknęły te straszne sny
Których miałam już dość
Nareszcie odnalazłam kogoś

kto odmienił mój los.

autor : 84milka


oceń
17
2

komentarze (13) | dodaj komentarz

Zabierz mnie

piątek, 11 grudnia 2009 23:52

....... Jesli za duzo w nas wspomnien to znaczy ze nie mamy kontaktu z rzeczywistoscia ..........

........... Milosc to drzwi do piekla .........

Nie wiem czyje to slowa ale zaczynam wierzyc w to ze sa prawdziwe, coraz czesciej zastanawia mnie czy tli sie we mnie jeszcze odrobina zycia ??? Czy ja to jeszcze zycie czy moze juz tylko wspomnienia ???

                                                                Zabierz mnie


                     Trzymam twoje serce 


oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

tak mijają kolejne dni

piątek, 09 października 2009 14:43

   

                      Ania Wyszkoni 

Kazdy kolejny dzien jest tak samo nudny, zimny, ponury, zly..........moglabym tak wymieniac jeszcze dlugo, tylko po co ? Wszystko to dla mnie takie obce , z domu gdzie zawsze tetnilo zycie, gdzie bylo cieplo zostalo tylko wspomnienie.  Nie potrafie odnalezc sie w tym swiecie gdzie wszyscy uprawiaja pogon za ..............kasa, awansem, lepszym samochodem, sprzetem, wygoda itp ..........  Nasuwa sie mi tylko jedno pytanie - gdzie w tym szalenstwie jest czas i miejsce dla drugiego czlowieka ?  Czy ja jestem az tak wymagajaca ?   Tak naprawde to niewiele mi potrzeba, odrobine zyczliwosci, zrozumienia, troche ciepla czulych rak ! Czy to naprawde takie  wygorowane potrzeby ?


oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

bezsennosc

środa, 19 sierpnia 2009 22:32

Teoria lekarza na temat mojej bezsennosci

- podobno prowadze malo aktywne zycie w ciagu dnia i dlatego organy nie wysylaja do mozgu bodzcow ktore to kaza        organizmowi odpoczywac i sie regenerowac....

-recepta wiecej ruchu wiecej wrazen i napewno sen przyjdzie.

Wrazenia no coz na bungee skakac nie mysle, adrenaliny mam chyba pod dostatkiem.                                                                                   Zostaje rower albo powrot do fitnes klubu.                                              

-Realizacja no coz gdyby jeszcze mi sie chcialo ehh............

                                                                                                          Gimnastyka


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

:[ ***

sobota, 15 sierpnia 2009 14:00

                Nie potrzeba wiecej slow 

                                                                   Gdybym nie zdazyl - Piaseczny

      Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione samotnością życie.


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

pozegnanie?

wtorek, 04 sierpnia 2009 16:59

Czy to bylo pozegnanie tak do konca nie wiem - 2 proszki za duzo i krotki odlot do krainy marzen - Czy trzeba mi bylo az tak drastycznych metod zeby pozwolic jemu odejsc na dobre ?  Chcialabym wiedziec czy komus przydarzylo sie cos podobnego, czy w krotkiej chwili braku swiadomosci widzielisci, slyszeliscie i czuliscie osobe ktora odeszla, ktora zabral do siebie Bog ? Czy to tylko moja wyobraznia ? a moze ktos z was przezyl cos podobnego? 

Wiem jedno od tamtej nocy wszystko wyglada inaczej, czuje sie pogodzona z losem ktory pozwolil zeby on odszedl bez pozegnania moja tesknota i wyrzuty sumienia odeszly na drugi plan.

                                                                                                     Kozidrak&Pietras stara baśń 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

18

wtorek, 07 lipca 2009 14:01

Witaj ....K .C....

Dostalam kiedys od ciebie te piosenke, powinnam wiedziec wtedy ze cos jest nie tak. 

                                                                 chwile warte lez

                                                                                                                      Pozdrawiam i sciskam Agus.

                                                  


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

(((((

sobota, 04 lipca 2009 15:37

 Nauczyl mnie kochac przebaczac, nauczyl cieszyc sie zyciem i bez powodu usmiechac sie do ludzi na ulicy.

Potem zostawil mnie sama na tym swiecie bez nadzieji ze moze kiedys......................Teraz juz nic nie ma znaczenia.............. obojetnie mijam ludzi na ulicy, nie potrafie cieszyc sie zyciem a co najgorsze juz nie potrafie kochac. 

                                                                        Goya- jutro obudz mnie


oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

zdrada

piątek, 03 lipca 2009 15:06

Czy wiesz, co można nazwać zdradą i od którego momentu się zaczyna? Słownik niewiele tu wyjaśnia. Pod hasłem; zdrada - czytamy, że jest to nie dochowanie wierności małżeńskiej. Moim zdaniem zdrada nie polega tylko na pójściu z kimś do łóżka. Ważne jest to, co tam znajdujemy. Czy skoro czuję się dobrze, a nawet lepiej z inną osobą, staję się winna, to znaczy, że zdradziłam? Czy może coś być, kiedy flirt przestaje się mieścić między nami i czy ukrywa się w kategoriach nieszkodliwej zabawy, aż do chwili, kiedy staje się aktem nielojalności? 
Być może w zdradzie nie chodzi tylko o seks. Romans to nie tylko potajemne schadzki w wynajętych pokojach. W gruncie rzeczy dochodzimy do wniosku, że może go w końcu zastąpić. W niektórych przypadkach nie jest to złe wyjście. Czy zdradę można wybaczyć? Myślę, że tego nie da się jednoznacznie określić. Różni ludzie, różnie reagują i czują. Kobiety raczej nie zapominają zdrady, chyba, że "miłość Ci wszystko wybaczy", jak brzmią słowa piosenki. A mężczyźni? Oni zdradę traktują jako cios w swoje ego i męskość. Ale czasami wybaczają....

Potrzebuję ciepła. Jego brak to najczęstsza przyczyna kobiecej niewierności. Dobry partner to ten, który ofiarowuje akceptację, ciepło, jest oparciem w trudnym dniu. Większość kobiet lubi ponarzekać, poskarżyć się (zupełnie nie ważne na co) tylko po to by partner przytulił, pocałował, zareagował ciepłym gestem, a nie rzeczowa radą "zmień pracę". Romans kobiety w potrzebie może zacząć się od poszukiwania przyjaciela. Kogoś, kto zrozumie, wysłucha.

Przed ślubem byłem kimś, w domu stałem się nikim. Tak mówią ci, którym się wydaje, że małżeństwo to perpetuum mobile. Zapominają, że o żonę trzeba dbać nie tylko na początku. To typowa postawa mężczyzn w związkach, w których brakuje prawdziwego porozumienia, za to oczekiwania są ogromne. Oboje partnerzy czują się zaniedbywani i bez względu na staż są "starym małżeństwem". No, cóż jak widać wszystko należy rozpocząć od budowy pomostu - porozumieni  

Czy milosc platoniczna to rowniez zdrada ?                          Rodowicz na odleglosc

Milosc platoniczna ---Pozbawiona cielesnosci, czysto duchowej natury. Czlowiek kocha podziwa jest zachwycony osoba jednak wie ze jest ona dla niego niedostepna i to sprawia ogromny bol. Doswiadczylam tego  wiec nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze czegos takiego nie ma. 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

14

sobota, 27 czerwca 2009 16:21
Miłość to zobaczyć siebie w Twoich oczach,To schować dłoń w Twojej dłoni,
To słyszeć bicie Twego serca kiedy śpisz,
To czuć Twój dotyk kiedy jest mi źle...
Miłość to Twój czuły szept,
Kiedy mówisz"nie martw się",
To Twoje oczy nad stołem,
Kiedy kroję codzienny chleb,
To słońce w Twoich włosach i szron na skroniach...
Miłość to dawać...nic w zamian nie biorąc,
Bo miłość...to DAR,
Którym co dzień obdarzamy się,
I za to...
Ty wiesz...
autora niestety nie znam
oceń
20
1

komentarze (16) | dodaj komentarz

13

sobota, 27 czerwca 2009 16:19
Cieszmy się chwilą,która mija,Szczęście jest krótkie jak spojrzenie,
Jak uścisk dłoni,przytulenie,
Jak gwiazdy błysk w południe nocy,
Kiedy nad ludzkim stoi snem,
jak matka stała nad kołyską,
Szczęście trwa tylko co słów parę,
Mówionych szeptem w wielkim tłumie,
Ono jest proste jak cierpienie,
Kiedy na schodach mieszka cisza,
i gdy telefon milczy długo,
Jakby zaklęty,obojętny,
I gdy listonosz niesie co dzień,
Torbę opuchłą od czekania,
Szczęście jest proste jak codzienność,
Pełna po brzegi miłowania.
ks.Wacław Buryła


oceń
12
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

17

piątek, 26 czerwca 2009 22:27

Witaj....K .C....

Pieknie sie zapowiadal dzien ale niestety przedwczesna moja radosc, przeciez nie moze tak byc zeby tylko jedno spadlo na glowe. Nie dosc ze zostalam obrazona i oskarzona o klamstwo, nie dos ze zadzwonila kobieta ktora mnie urodzila i klepala mi do sluchawki prawie godzine, to jeszcze i to..... a zreszta dwa wystarczy. Chcialabym teraz polozyc sie i zasnac blogim snem, obudzic sie jutro rano i wiedziec ze to byl tylko nocny koszmar. Niestety nie dane mi spac akurat dzisiaj przypadaja dni naszego miasta wiec impreza na calego a jak wiesz u mnie wszystko slychac i pomyslec ze tak bedzie do niedzieli. Sa dni kiedy najbardziej mi ciebie brakuje i to jest wlasnie taka doba ktora bedzie ciezko przezyc.

                                                                                                                    Pozdrawiam i sciskam Agus. 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

16

piątek, 26 czerwca 2009 22:17

Witaj ....K .C....

Po kilku dniach nierobienia kompletnie niczego siedzenia i patrzenia w sufit, nie liczac odwiedzin A. i telefonow M. nadszedl czas na wyjscie z domu. Wyjscie calkiem udane, zwiedzilam cale miasto, wszystkie wieksze sklepy a co najwazniejsze calkiem przemoklam, mam nadzieje ze nie bede chora ;). Hehehe pewnie bys mnie zrugal tak jak ty tylko potrafisz ze nie dbam o siebie i o zdrowie, ale odrobina glupoty tez w zyciu jest potrzebna. Dziesiejszy dzien rowniez odwiedzinowo, bylam tak tak dobrze czytasz bylam u kolezanki na herbatce, niestety po kilku minutach juz zalowalam ze wogole wychodzilam z domu. Wszedzie kosza trawe, niestety nie zbieraja jej tylko tak sobie lezy i gnije nic dziwnego przeciez nie ma kiedy wyschnac bo ciagle leje, a wraz z wilgocia zaczynaja sie grzyby plesniowe wwwwrrrrr kocham zwlaszcza jeden - cladosporium - , cos czuje ze nastepne dni beda bardzo ciezkie, a napewno przesiedziane w domu ;) .

                                                                                                                 Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

12

piątek, 26 czerwca 2009 0:19
Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej, która w wieczność niezmierną opływa, 
za dotknięcie dalekiego żaru, 
w którym ogród głęboki omdlewa. 
Zmieszały się chwila i wieczność, 
kropla morze objęła - 
opada cisza słoneczna 
w głębinę tego zalewu. 

Czyż życie jest falą podziwu, falą wyższą niż śmierć? 
Dno ciszy, zatoka zalewu - samotna ludzka pierś. 
Stamtąd żeglując w niebo 
kiedy wychylisz się z lodu, 
miesza się szczebiot 
dziecięcy - i podziw. 

Karol Wojtyła 
 

oceń
10
3

komentarze (13) | dodaj komentarz

15

środa, 24 czerwca 2009 16:11

Witaj ....K . C....

No i radosci koniec, chlopcy wyjezdzaja i Bog jeden wie kiedy znowu zobacze braciszka wiem ze moge pojechac do niego kiedy tylko zechce, ale jakos tak mi bardzo smutno. Zostaly tylko cztery sciany i ja gdzies pomiedzy tymi murami, a jeszcze ta pogoda, lato w kalendarzu a za oknem jesien tyle ze nie spadaja liscie. Tak strasznie mi zimno Misiu tak bardzo ciebie potrzebuje......

                                                                                                                   Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

14

środa, 24 czerwca 2009 16:06

Witaj ....K . C....

Wrocilam z tej mszy i z cmentarza niestety w nienajlepszym nastroju, w kosciele bylam nieobecna duchem moje mysli byly przy tobie. Wciaz zadaje sobie to pytanie na ktore nie moge uzyskac odpowiedzi dlaczego ? za co to wszystko ? dlaczego W. nie chce powiedziec gdzie spoczely twoje prochy, Boze przeciez Ciebie nie odkopie, przeciez nie bede przenosic prochow wiec dlaczego ? Bardzo rozbolala mnie glowa wiec nie moglam wpelni cieszyc sie tym ze M. i S. sa blisko. 

Moze to glupie co napisze, ale myslalam o tym czy jesli jestes tam gdzies to moze sprawiles ze moglam sie spotkac z chlopakami ;) ? 

                                                                                                                    Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

13

środa, 24 czerwca 2009 15:55

Witaj ....K .C....

Los plata rozne figle ale to co mi przyniosl to poprostu radosc ogromna radosc, przyjezdza do mnie braciszek ze swoim kochanym S. Tak sie ciesze ze bede mogla pobyc z nimi chociaz chwilke. Pewnie zjada ciebie ciekawosc jaki jest  S. hhmm jakby to powiedziec napewno obaj dobrali sie jak w korcu dwa ziarenka maku, pasuja do siebie a co najwazniejsze bardzo sie kochaja. Jesli chodzi o wyglad i charakter to jednym zdaniem mozna opisac to tak - cialo dwudziesto kilku latka ale umysl czterdziestolatka, i tyle na ten temat. Chlopcy przyjechali popoludniu wlasnie wybieralam sie z M. na msze za jej tate wiec nie posiedzialam z nimi dlugo ale beda jeszcze przez dwa dni to zdaze sie nacieszyc. Krotko ale przeciez nie mozna miec za duzo szczescia na raz bo mozna zglupiec.

                                                                                                                  Pozdrawiam i sciskam Agus. 


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

12

wtorek, 23 czerwca 2009 19:56

Witaj ....K .C ....

Od dzisiaj przez najblizszy tydzien mam ograniczony kontakt z bratem M. przylecial do niego S. jego partner, rzeklabym milosc jego zycia. Bardzo chcialabym zobaczyc twoja mine i znac twoje zdaniena to wszystko przez co brat wlasnie przechodzi ( uchowaj Boze nie jest to zlosliwie ). Chlopcy sa tak pochlonieci soba, ze nie sposob a raczej nietaktem byloby sie wcinac w te milosna sielanke ;). Szkoda tylko ze nie bede sie mogla z nimi zobaczyc, ale to niewazne wystarczy ze moje serducho cieszy sie ze szczescia braciszka. 

Byla u mnie dzisiaj - grubiutka blondynka o niebieskich oczkach, tak tak wiem ze nie bardzo ja lubiles, ale w zwiazku z ta wizyta mam dylemat.Wiesz ze bardzo lubie jej chlopaka i boli mnie to co ona robi, tak bardzo chce go zatrzymac i tak bardzo chce miec jego dziecko ze odstawila antykoncepcje o czym jemu nie powiedziala. Bardzo mi sie to niepodoba, jestem przeciwnikiem takich praktyk ale z drugiej strony nie mam prawa sie wtracac, tak wiec jestem miedzy mlotem a kowadlem i wiem ze co bym nie zrobila to i tak obroci sie to przeciwko mnie. Wiec w mysl twojej zasady nie wsadzam palca miedzy drzwi, ale bardzo mnie to dreczy.

                                                                                                                Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

11

wtorek, 23 czerwca 2009 19:43

Witaj ....K .C.... 

Dzisiaj krotko chcialam tylko napisac ze ogladalam film na podstawie ksiazki ktora razem czytalismy -- P.S. Kocham Cie.

Film nie oddaje dobrze atmosfery ksiazki ale ogolnie moze byc. Tak bardzo chcialabym zebys Ty dla mnie zostawil takie instrukcj jak mam zyc bez Ciebie. 

                                                                                                                   Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

10

wtorek, 23 czerwca 2009 19:37

Witaj ....K .C....

No i byl kontakt z W. co prawda pisemny ale za to bardzo ale to bardzo dotkliwy.

Twoj byly partner obwinia mnie za twoja smierc pisal rozne rzeczy dla mnie malo istotne ale jedno utkwilo w mojej glowie i caly czas wypala tam dziure.

-- " Jestes jak trujacy bluszcz ktory oplata sie wokol swojej ofiary i pomalu ale skutecznie zabija, masz krew na rekach, jestes                 cichym morderca " --

Boze a jesli tak jest ? jesli zabilo Ciebie to ze nie chcialam odwolac lotu do meza ? Moze gdybym zostala wtedy i pomogla W. w przywroceniu ciebie do do zycia po tej pierwszej samobojczej probie, moze teraz nie musialabym pisac listow do nikad bo bylbys blisko ??  Po raz kolejny zamknelam sie przed ludzmi i swiatem. Tak naprawde gdyby nie rozmowy z bratem M. nie wiem gdzie bylabym dzisiaj. Dobrze kiedys powiedziales ze  M. i ja uzupelniamy sie idealnie ....ech czasami mysle sobie ze gdyby .....ale nie o tym mialam Tobie napisac. Dobrze miec takiego brata ktory pomoze wygrzebac sie z dolka, kochany Maciejka co ja bym bez niego poczela ?

                                                                                                                Pozdrawiam i sciskam Agus.

   P.S. a moze powinnam podpisac sie - trujacy bluszcz - ? 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

9

poniedziałek, 22 czerwca 2009 18:17

Witaj ....K .C ....

Wciaz mysle o tym co zaszlo, nie przychodzi mi do glowy nic poza mysla ze Ty zyjesz, tylko dlaczego mnie tak oklamujesz, dlaczego tak okrutnie postepujesz wobec mnie ? Nie mam jednak odwagi tam pojsc i zapukac do drzwi, jestem nieobecna, jestem jak w transie. Mijaja kolejne dni pelne rozmyslan wokol tego jednego zdarzenia. Nie wiem co bym wolala zobaczyc i uslyszec ? to ze on mieszka tam z jakims innym facetem, czy moze to ze ty mieszkasz z nim i jestes caly i zdrowy , ze masz sie dobrze a to wszystko to tylko jedno wielkie nieporozumienie. Los sam rozwiazuje takie problemy, po dniach pelnych goryczy z ktorych brat zdolal mnie wyciagnac, przyszla wiadomosc ze W. szuka ze mna kontaktu na czacie, czy on tez mnie widzial ? czy chce mi powiedziec cos waznego dla mnie ? 

                                                                                                                Pozdrawiam i sciskam Agus. 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

8

poniedziałek, 22 czerwca 2009 18:06

Witaj ....K .C ....

Koszmarny dzien....... idac ulica w oddali zobaczylam TIGI ego tak twojego W. Zamarlam na moment stanelam ja wryta w ziemie nie widzialam ludzi, nie slyszalam glosow, nie docieral do mnie warkot samochodow, nie bylo nikogo i niczego tylko ja i on. Pytania przyszly szybko dlaczego on tutaj jest po co chodzi po tym miescie jesli nikogo tutaj nie ma ??  dlaczego i po co ??.......

Glupia baba jestem, nogi same niosly mnie w slad za nim, po co ?? nie wiem. Nie wiem o czym myslalam po co za nim szlam, moze nadzieja ze to wszystko o czym wiedzialam do tej pory jest nieprawda, moze zyjesz i mieszkasz w swoim dawnym mieszkaniu. Drzwi od klatki schodowej zamknely sie za W. a ja stalam wpatrzona w drzwi jak w jakies cudowne wrota do raju. Boze co ja mam zrobic ? moze wejsc , moze zapukac ale po co ? o co zapytac ? co chce tam zobaczyc ? a raczej kogo........

Wrocilam do domu powylaczalam wszystkie telefony, zamknelam drzwi na cztery spusty, cala nakrylam sie kocem i przeplakalam reszte dnia i cala noc.

                                                                                                                  Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

7

poniedziałek, 22 czerwca 2009 17:51

Witaj ....K .C....

Dni mijaja wolno i smetnie, chodze po miescie bez celu albo z A. na zakupy. Bylam tez na cmentarzu odwiedzic grob dziadkow, ale ciagle czuje sie samotna w tlumie. Nie mam nawet o czym Tobie napisac.

                                                                                                                  Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

6

poniedziałek, 22 czerwca 2009 17:45

Witaj .... K . C ....

Dzien sie dluzyl strasznie, probowalam sie nawet zdrzemnac niestety zludne nadzieje na sen. Nareszcie wieczor i braciszek w drzwiach, Boze jaka ulga nie bede sama. Hehehe no i zagonil mnie do roboty, porzadki w akwario wiem ze byly potrzebne ale jakos nie bardzo mi sie chcialo do tego zabierac. Tak tak wiem ze to akwario synka i dawno mowiles zeby je zlikwidowac skoro mlody nie ma na to czasu. Sprzatanie zajelo nam sporo czasu, moje szare mysli poszly w odstawke, jak to dobrze miec braciszka blisko, szkoda ze na tak krotko bo jutro juz jedzie do Wawy.

                                                                                                                Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

5

poniedziałek, 22 czerwca 2009 17:13

Witaj ....K . C ....

Dzien mija na spotkaniach z przyjaciolkami, chyba powinnam napisac z bylymi przyjaciolkami. Siedze z dala od nich przygladam sie i wsluchuje w rozmowe i sama nie wierze w to co widze, mnie poprostu tutaj nie ma. Poczulam sie tak jakby przyszly tylko dlatego ze tak wypadalo, zrobilo mi sie bardzo przykro. Kiedy juz poszly i synka nie bylo w domu lzy poplynely jak groch, dotarlo do mnie ze wrocilam do murow, do czterech zimnych scian a nie do mojego domu.

Krzys tak mi Ciebie brakuje, misiu siedze na lozku w egipskich ciemnosciach i czuje twoj zapach, slysze oddech, czuje twoje cieple ramiona tylko nie slysze twojego glosu - dlaczego milczysz? - poczulam sie jak mala bezbronna dziewczynka. Zasnelam zalana lzami ale szczesliwa i  bezpieczna. Niestety noc minela a czar prysl jak mydlana banka. 

Dzieki Bogu ze braciszek zostal i mam nadzieje ze do mnie przyjdzie, bo ta samotnosc mnie zabija.

                                                                                                                  Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

4

poniedziałek, 22 czerwca 2009 17:03

Witaj ....K . C ....

Nadszedl dzien powrotu do domu. Podroz busem calkiem przyjemna, z jednej strony synek z drugiej braciszek hehehe dwoch kochanych facetow u mojego boku coz wiecej potrzeba mi do szczescia ??  Ciebie Krzys tylko Ciebie. 

Idac kolo bloku widzialam swiatlo u siebie w mieszkaniu, bylam pewna ze to Ala czeka na nas zeby sie przywitac. O Boze jakie bylo moje rozczarowanie kiedy w drzwiach stana moj sasiad J. no chyba nic gorszego nie moglo mnie dzisiaj spotkac, az mna zatrzeslo. Zamienilam z nim kilka zdan i zamknelam za soba drzwi....... ech zycie.

Pierwsza noc we wlasnym lozku niestety bezsenna, w glowie klebia sie mysli przeplatane wspomnieniami i ta nieznosna cisza. Najgorsza mysla jest ta ze niestety nie ma Ciebie, nie spotkamy sie, nie bedzie rozmow do bialego rana, nie bedzie twoich cieplych bezpiecznych ramion. Noc sie dluzy, czekam na swit zebym mogla wyjsc z dom, pojsc na spacer i odetchnac od tych szarych mysli.

                                                                                                                 Pozdrawiam i sciskam Agus. 


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

3

poniedziałek, 22 czerwca 2009 16:50

Witaj .... K .C....

Wrocilam juz do chlopakow, syneczek gdzies wybyl wiec mialam chwilke na pogaduchy z bratem M  ;) . Wszystko u niego w miare ok, ma swojego ukochanego faceta chociaz chwilowo wyjechal to mysle ze wie o tym iz niedlugo wroci i beda razem na dlugo.

Rano panowie poszli do pracy, a ja zostalam sama kurcze co tu robic ? posprzatac nie moge bo obiecalam braciszkowi ze nie bede ich wyreczac. Przetarlam tylko blat i kuchenke zeby zrobic sobie sniadanie. Siedze bezczynnie, na cale szczescie mam ksiazke M. Wojciechowskiej -przesunac horyzont- napewno i tobie by sie spodobala. Martyna opisuje w niej swoja podroz i wspinaczke w himalaje.

Wlasnie wrocil z pracy brat no i zgrzyt, dostalam opierdziel za ta kuchnie Boze nie chcialam przeciez zrobic jemu na zlosc. Siedze zamknieta u synka w pokoju nie bardzo wiedzac co ze soba zrobic wiec czytam dalej ksiazke. Na szczescie nie umiemy z M. sie gniewac na siebie zbyt dlugo i po krotkim czasie siedzimy razem i plotkujemy. Jak ja tesknilam za tymi rozmowami przez caly pobyt u Beny. Ciesze sie bardzo ze mam takiego kochanego i wspanialego brata.

                                                                                                                 Pozdrawiam i sciskam Agus.

 


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

2

poniedziałek, 22 czerwca 2009 16:35

Witaj ....K . C ....

Wizyta u cioci byla w miare normalna, niestety nie az tak mila jak myslalam. Dowiedzialam sie co u rodziny, tej blizszej i dalszej, dowiedzialam sie tez kilku ciekawostek na swoj temat na szczescie jakos to znioslam. Byla tez chwila lez z powodu mojej matki, ale sam wiesz ze to zawsze byl temat bardzo drazliwy. Zostalam u dziewczyn na noc, choc bardzo chcialam byc blisko brata bo tam czuje sie bezpieczna. Na szczescie jutro wracam.

                                                                                                                  Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

1

poniedziałek, 22 czerwca 2009 16:30

Witaj ....K .C ....

Wrocilam do kraju, tym razem na dluzej a kto wie czy nie na zawsze. Przylecialam w poniedzialek wieczorem do Wawy, zatrzymalam sie u chlopakow, no i na dzien dobry nie obylo sie bez niemilej wymiany zdan z synkiem, ale jak wiesz jest to norma. Byl u mnie przez weekend i nie klocilismy sie ani razu, ale widac ten kraj tak na mnie dziala, ze nie ma mowy o pokoju.

Najbardziej jednak ucieszylam sie ze spotkania z braciszkiem, to jego ciepelko pozwolilo mi przetrwac pierwszy wieczor w ojczyznie. Jutro jade do D i cioci mam nadzieje ze bedzie to krotka mila wizyta.

                                                                                                                   Pozdrawiam i sciskam Agus.


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Witaj ....K.C....

poniedziałek, 22 czerwca 2009 14:48

             ide przez deszcz

                           "To czlowiek czlowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczescia "

Tak naprawde to nie wiem czyje to sa slowa ale do mnie pasuja jak ulal. 

Rok temu lecac do meza w odwiedziny dostalam telefon - nie lec Misiek targnal sie na swoje zycie jest w szpitalu a ja potrzebuje ciebie do pomocy zeby sie nim opiekowac, wiesz ze jestes kims waznym w jego zyciu, wiesz ze tylko ty mozesz jemu pomoc-

Bilam sie z myslami nie bardzo wiedzac co robic, zdecydowalam sie ratowac swoje malzenstwo i polecialam. Do dzisiaj zaluje ale niestety nie da sie cofnac czasu, naprawic bledy i wrocic do terazniejszosci. Po kilku miesiacach moj Misiek po raz drugi targnal sie na zycie teraz niestety skutecznie, a ja ??? no coz zostalam z poczuciem winy i musze sie z nim nauczyc zyc. Nie znajac miejsca gdzie spoczely jego prochy nie mogac pojsc na cmentarz zapalic lampki i pozalic sie na los podzielic sie zlymi i dobrymi wiesciami pozostalo mi tylko pisac do Niego listy adresowane tak naprawde do nikad.

                                       


oceń
3
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

nowy rozdzial

poniedziałek, 22 czerwca 2009 14:43

                                     

               Otwieram nowy rozdzial  ( listy do nikad )   pomalu bedzie sie uzupelnial.

                                       Bajm przyjaciel


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

SAMA

niedziela, 21 czerwca 2009 19:33

 

                                              samotnosc boli 

 Dla mnie juz nie wzejdzie slonce  - to slonce - 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

koniec

piątek, 29 maja 2009 14:55
Jak to zwykle bywa w zyciu przychodzi kres na wszystko
-- moj pobyt na obczyznie wlasnie finiszuje ........... nad czym bardzo ubolewam widac nie kazdemu pisane ulozyc sobie na nowo zycie gdzies z dala od kraju z dala od wszystkiego co nasze wladze (niestety) zwalaja nam na glowe, nie potrafiac zapewnic przecietnemu mieszkancowi godnego  zycia.
--  zakonczyly sie moje wieksze i mniejsze przyjaznie .......... no coz pewnie nie jestem dobrym materialem na przyjaciela, ale tak tez bywa.
-- moje malzenstwo wisi na wlosku ktory wlasnie zaczyna sie rwac.............. pewnie runie jak mur berlinski, tylko nikt nie bedzie chcial z niego nawet jednego kawaleczka.

Kiedys ktos powiedzial ze koniec jednego jest dobrym poczatkiem czegos nowego byc moze lepszego, mozliwe tylko ze ja juz jestem zmeczona tym zaczynaniem wciaz od nowa i od nowa ile mozna ??
Tak sobie mysle ze gdyby teraz los kazal mi odejsc, to poza synem nikt nawet nie zaplakalby za mna. Zaczynam sie juz powoli przyzwyczajac do samotnosci pomimo ze bardzo boli, ale mozna sie przyzwyczaic do batow.

Nie chce sie zalic nie chce wspolczucia, bo i tak nikt nie zrozumie jak to jest miec matke ktora ciebie porzucila a gdzies wychowuje jeszcze dwie mlodsze corki, nikt nie zrozumie jak to jest wychowywac sie w poczuciu ze jest sie tylko siostrzenica a nie siostra dla ludzi z ktorymi sie wychowujesz, gdzie tylko pies jest twoim jedynym przyjacielem, i tak nikt nie zrozumie jak ciezko jest stracic ludzi ktorzy byli dla ciebie jak rodzice i po ich smierci pozostac sama bo rodzina ma ciebie za nic. Nikt tez nie odczuwa tak samo straty ukochanej osoby, osoby ktora byla calym swiatem, osoby ktora nagle odbiera sobie zycie a ty zyjesz w swiadomosci ze czegos nie zrobilas, ze trzeba bylo byc przy nim...................................... nikt tez nie zrozumie co sie przezywa kiedy kolejny przyjaciel mowi ze ma dosc zycia i chce je sobie odebrac a ty jestes kilka tysiecy kilometrow od niego i miotasz sie po katach i masz ochote pobiec ponad tysiac kilometrow zeby tylko pomoc............................
Zastanawiasz sie co z toba nie tak ze wszyscy wokol wczesniej czy pozniej odchodza od ciebie moze jestem TOKSYCZNA !

                                                            Lady pank nie chce litosci



oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

to zawsze boli tak samo

czwartek, 07 maja 2009 10:29
          
   autor     Zmijka - eh zycie

Przytul mnie życie,
Otul mgłą ciszy
i pozwól płakać
niech nikt nie słyszy...
 
pozwól oczyścić duszę do dna
ze smutnych wspomnień
z całego zła
 
Przytul mnie życie
zatrzymaj czas
pozwól odetchnąć
wszak władzę masz
 
pozwól nie myśleć
i nie czuć nic
przez małą chwilę
w tej ciszy tkwić
 
Przytul mnie życie...


                                                 nigdy wiecej      nie chce przez to przechodzic

                                     ALE NIGDY NIE TRZEBA TRACIC NADZIEJI

 

oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

lyk wspomnien

środa, 22 kwietnia 2009 10:04
Wczoraj spacerujac z psem przypomnialam sobie zeszloroczny pobyt tutaj wraz z moim kochanym braciszkiem ;)
Pogoda taka sama jak przed rokiem atmosfera w domu taka sama tylko niestety brakuje tego malego wariata .......brat tesknie.....
wiem ze bylo roznie smiech i spiecia jak to w zyciu ale bardzo milo wspominam tamten wyjazd, a teraz pozostaly nam tylko sms i gg.......
Zycie uklada rozne scenariusze, wyjezdzajac z kraju bardzo martwilam sie ze zostawiam braciszka samego, a tu prosze kilka dni przed wyjazdem poznal milosc swojego zycia ....... hehehehee niedowiarek ktory wciaz mowil ze bedzie sam do konca zycia. Ciesze sie ze poznal to najwspanialsze uczucie takie namacalne, realne, prawdziwe takie ze wzlotami i upadkami z ekstaza i watpliwosciami, szkoda ze teraz bedzie musial poznac tez uczucie tesknoty w zwiazku z krotkim rozstaniem, no coz takie tez trzeba poznac.
Mam nadzieje ze teraz juz wie jesli nawet cos pojdzie nie tak to warto walczyc warto szukac, bo milosc to jak roza tylko zeby dojsc do tego pieknego kwiatu to trzeba pokonac ta kolczasta lodyzke.
                   

oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

co dalej ?

czwartek, 16 kwietnia 2009 14:58
Troche spozniony ten wpis ale wazne ze jest-
Do kraju dojechalysmy szczesliwie zderzenie z rzeczywistoscia bylo bolesne tak jak myslalysmy dziurawe drogi zle oznakowanie dalo troche w kosc, ale bylo tez namiastka tego co bedzie dalej.

W domu - brak euforii - no coz moglam sie tego spodziewac, dzien spokoju i ........wypominki zale i docinki, juz po tygodniu mialam dosc. Otwarcie powiedzialam dosc, postawilam warunki i tyle, na wiecej nie bylo mnie stac, a teraz czekam na rezultaty.
Przyjaciele - pseudo chyba bo jakos nie moge juz tych ludzi nazwac przyjaciolmi, sprawdzily sie moje najgorsze koszmary i wiem ze nie bedzie tam do kogo wracac.
Rodzina - ta dalsza delikatnie piszac zeby nikogo nie urazic wkurzajaca --powinnas wracac poskladac to wszystko ratowac to co zostalo. Pytanie tylko dlaczego znowu ja mam to robic, dlaczego to ja znowu mam uginac kark i przyjmowac ciosy w imie czego?
Syn - upewnilam sie ze moge na niego liczyc i wiem ze dobrze go wychowalam, moze ma troche snobistyczny charakterek ale taki w tym swiecie teraz potrzebny. Mozliwe ze to nasze doswiadczenia zwlaszcza moje relacje z rodzina i ludzmi tego go wlasnie nauczyly, nie za czesto doswiadczyl czegos dobrego od ludzi wiec teraz nie bardzo sie nagina zeby wychylac sie przed szereg, niemniej jednak wiem ze jesli komus potrzebna jest pomoc, i ktos o nia poprosi to napewno pomoze.

Gosiu piszesz zebym zapelnila te puste sciany bo mam tyle serca .... dziekuje za mile slowa ale moje serce wyzieblo i nie  wiem czy jest chociaz jedna mala iskierka ktora moglaby rozpalic jakikolwiek ogien, chociazby najmniejszy plomyk.


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

przenikliwe zimno

niedziela, 12 kwietnia 2009 13:19

Budzi mnie zimno, jakbym wyziebla .....wrecz zamarzla od srodka i wtedy mysle ze tak dawno nikt mnie nie przytulal, nie ogrzewal swoimi cieplymi ramionami. Przyhodzi wtedy mysl, ze ja sama przestalam wytwarzac wewnetrzne cieplo i patrzac wtedy w sufit czuje sie taka niepotrzebna nikomu, bezwartosciowa ..........ehh zycie - gdzie sie podzial moj Aniol Stroz ? hej kolego pobudka !
                                           Bajm nie ma ciebie
                       


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  267 118  

a czas sobie plynie

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

wszystko i nic

Nadzieja jak twarz kata ozdobiona szyderczym uśmiechem-czy faktycznie matka glupich?

okruszek piasku na wielkiej plazy

nie wiem jaka jestem i kim tak naprawde jestem, wiem ze wciaz poszukuje swojej drogi i swojego "ja"

ocen mnie uczciwie






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

wszystkim odwiedzajacym mojego bloga dziekuje..

Odwiedziny: 267118
Wpisy
  • liczba: 283
  • komentarze: 1158
Galerie
  • liczba zdjęć: 53
  • komentarze: 10
Bloog istnieje od: 3883 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl