Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 128 898 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


kochac to przebaczac

piątek, 30 marca 2007 18:54
kochaj-Pilsyk
Wsłuchaj się w szum wiatru
Co po świecie gna
Wsłuchaj się w melodię
Jaką skrzypek gra

Posłuchaj głuchej ciszy
Tylko Ty ją usłyszysz
Posłuchaj leśnego strumyka
Nie łap życia co umyka

Nie śpij mocno w nocy
Może... ktoś woła pomocy
Podaj pomocną dłoń
Nim ktoś wpadnie w morza toń

Nie rzucaj na wiatr słów
Lecz tylko do mnie mów
Przełam słowem to milczenie
Użyj słowa - Przebaczenie

Kochaj ludzi
Kochaj zwierzęta
Nie tylko od święta
Nie każdy zawsze
o nich pamięta
;-(:-(
Smutek znowu gosci w mym sercu, dlaczego w zyciu sie tak dziwnie uklada ???...
Kiedy w domu juz jest dobrze to przyjaciel mnie rani ,a moze to ja jego zranilam ???....
Sama nie potrafie odpowiedziec na to pytanie ::ale po kolei::
esmes-Aguś mozesz usiasc do kompa?
moge tylko daj mi chwilke ok?
ok Aga czekam ...
zalogowalam sie weszlam na czat jak zwykle
misku witaj buziaki
no witaj kruszynko
idziemy na priv
- rozmowa wariaci jak zwykle -my to potrafimy sie smiac z niczego nagle moj pusty smiech
-haahahahhaahahhahaha
-Aga co jest???? z czego tak sie smiejesz?
-wiesz co mam na priv chlopaka napalil sie co ja mam z nim zrobic???-on chce sexu!!!!
-bosze poslij zboczenca do diabla !!! nie waz sie ciagnac tej rozmowy Aga oni sa niebezpieczni
-wiedzialam ze tak powiesz zawsze mnie ostrzegales przed takimi erotomanami..
-dalas ignora??? powiedz prawde !!!
-dalam , nie martw sie dalam ...ale moglo byc ciekawie
-szukasz guza???
-ja nie no cos ty zartowalam
-to mialas kogos takiego czy sobie zrobilas ze mnie jaja???
-no mialam, ale zartowalam ze moglo byc ciekawie
-no bo juz myslalem ze ci odbilo, ale zapamietaj raz na zawsze zeby od takich jak najdalej???
wiesz ze sie o ciebie martwie wariatko jedna ...
-oj wiem ,wiem ...wiesz ze nie zrobilabym nic wbrew zdrowemu rozsadkowi nie bawia mnie tacy szalency,erotomani gawedziarze... mam swojego Krzysia i to mi wystarczy, no chyba ze.
-ze co ???Aga??? ze co...pisz tu zaraz...
-a nic nic
-no bo juz mnie wkurzylas
-oj misku przepraszam nie bede wiecej, nie gniewaj sie  (maslane oczka) a zreszta koniec tego tematu Amen ...
-ok koniec
-wiesz co chyba pojde spac bo juz pozno , a ty tez idz bo sie nie wyspisz, zaspisz do pracki
-ok juz idziemy wiec zycze ci stosunkowo owocnej nocy..hahhahah
-a ja tobie kosmatych snow buziaczki i do jutra pappaapaaaaaa
-pppapapaaa buziaki
No i zakonczylismy te mila pogawedke, wylaczylam kompa , poszlam do lazienki szybki prysznic i myk do łóżeczka. Telefon-esemes-nie spalam wiec odebralam czytam i oczom nie wierze zakladam okularki czytam jeszcze raz -Boze nie mozliwe !!!
Czlowiek ktory przed chwilka mnie ostrzegal przed szalencami z netu dal sie wciagnac w jakas gierke z sexem w roli glownej ....
Odpisalam ze dzis juz nie chce o tym rozmawiac spotkamy sie jutro i pogadamy ..
Nastepny dzien spotkanie  wsiadlam do samochodu z mysla ze mnie oklamal ze zrobil sobie zarty a tu kuku niespodzianka
Aga bardzo sie tego wstydze ale nie wiem jak ta osoba mnie wciagnela w te gre ..
cisza ktora trwala chyba ze sto lat , i nagle wybuchlam
-Czys ty rozum postradal ??? czym ty myslales glowa czy glowka ???
-prosze nie krzycz na mnie tylko mnie wysluchaj
-o nie kolego nie chce tego sluchac nie chce nawet wiedziec z kim to bylo ...a pozatym to dla mnie jak zdrada,nie taka fizyczna tylko moralna , tlukles do mojej glowy tyle razy zebym sie pilnowala nie dala sie wciagnac a sam co robisz ??? i to w kilka minut po naszej rozmowie...
wysiadlam z samochodu trzasnelam drzwiami  i poprostu odeszlam odeszlam i czulam sie jak zdrajca. Zamiast wysluchac i cos powiedziec ja poprostu ucieklam ...nic mi sie ie klei od tej pory , ani sprzatanie ,ani rozmowa z innymi ludzmi ..poprostu w glowie pustka ..a w sercu zal
zal do samej siebie do niego i do calego netu ..dlaczego dlaczego i dlaczego ???
Przepraszam was ze tak smece ale nie daje mi to spokoju , dlatego postanowilam o tym napisac , ale tez dlatego aby ostrzec przed szalencami na necie po co macie pozniej wstydzic sie samych siebie i zmieniac niki bo pod tym swoim juz nie mozecie wejsc bo wszyscy sie z was beda nasmiewac.
Przepraszam Cie bardzo ,bylam niesprawiedliwa -szukam przebaczenia.
Misku tak mi Ciebie brakuje prosze odezwij sie do mnie ja nie chcialam Cie zranic . PRZEPRASZAM. Prosze zadzwon czekam
!!telefon

oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

esemes

sobota, 24 marca 2007 13:27
I believe -Klaudyna
Wierze
w Anioła
nawet jeśli jego skrzydła są czarne
Wierze
w diabła
nawet jesli na jego rogach spoczywa płonąca aureola
Wierze
w ślepą miłość
i równie ślepą ninawiść
Wierze w słowa z których szydzi wiatr
WIERZE W STRACH
Wierze oczom i spragnionym dłoniom
obrazom pełnym barw
zakletego milczenia
wierze w dotyk i głos
w muzyke i w ciszę
Wierze w tysiące codziennych spraw..........
któregoś dnia
TY
UWIERZ
WE MNIE

No i po co pisala tego eska ??? lepiej zeby wcale sie nie odezwala !!! a tak znowu boli znowu
mnie zranila !!!
Matka moja wlasna ktora mnie porzucila jak psiaka ,znowu sobie przypomniala ze ma jeszcze jedna corke-czekalam caly poniedzialek na to zeby sie do mnie odezwala , nie na zyczenia tylko na dobre slowo, wlasciwie to czekalam bo chcialam zobaczyc czy pamieta, no i jak zwykle sie zawiodlam. Spoznila sie moze nawet cos jej tylko przypomnialo o moich urodzinach (robi remont wiec moze jakis drobiazg i nagle sobie przypomniala). A ja czekalam, czekalam i nic a teraz jak juz sie oswoilam z ta mysla ze jednak jestem jej niepotrzebna to ona sie odzywa po co pytam po jaka cholere ??? Znowu bede to rozpamietywala tygodniami, tak jest zawsze, bede sie szwendac po nocy i myslec dlaczego jest tak jak jest.
Ciesze sie ze dzis wieczorem znowu spotykam sie z przyjaciolmi to napewno mi pomoze oderwac mysli od tego, choc na chwilke zapomniec ze jestem wyrzutkiem.W tej chwili bardzo potrzebuje tego zeby mnie ktos przytulil , nie maz nie syn, ale ciocia ,wujek potrzebuje ciepla 
wlasnie od tych bliskich z ktorymi spedzilam dziecinstwo poprostu tego dzisiaj potrzebuje !!!
Dlaczego to tak boli ,  jestem juz duza dziewczynka wiec powinnam wziazc sie w garsc i byc twarda , ale nie potrafie nie umiem.
Mam nadzieje ze tak szybko do mnie nie przyjedzie i nie bedzie mi opowiadala jakie to moje mlodsze siostry sa wspaniale  jak dobrze sie w zyciu ustawily jakie to maja domy i cudowne zucie. Moze ja jestem nieudacznikiem ??? nic na to nie poradze ze nie moge pracowac i ze zyjemy skromniej i biedniej , ale wiem jedno mam przyjaciol ktorzy sa  przy mnie za to jaka jestem a nie za to co posiadam i za to ich kocham



oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

sama nie wiem jaki

czwartek, 22 marca 2007 17:33
tylko ja
Kto chce bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
I musi też ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka
lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.

Czy sa tacy ludzie idealy na swiecie ???
Podkradlam ten "wiersz" z innego bloga , i czly czas chodzi za mna mysl ze ja bym chciala byc taka.Tak beztrosko siedziec na ławeczce w parku..... Niestety nie w tym kraju tu zycie tak daje po dupie ze czasem nie chce sie zyc, dlaczego gdzies tam w innych krajach moze byc w miare normalnie a u nas nie ???...Czy kiedys bedzie lepiej ? czy bedzie tak zeby dzieci nie musialy wyjezdzac za chlebem , zeby mezowie nie opuszczali swoich zon a ojcowie nie zostawiali dzieci --tylko dlatego ze tu nie ma za co utrzymac rodziny ......DOŚĆ mialo nie byc politykowania.
Ale moj Krzys wyjezdza za granice (musi) do pracy wiec tak mnie jakos nalecialo na takie 
ponarzekanie na to wszystko.
O matko ten wpis nie ma ladu wcale, ale czasem tak jest ze chcemy powiedziec duzo a braknie nam slow, ja wlasnie mam tak dzisiaj ,moze to pogoda ??? moze lek przed tym ze zostane sama na rok ??? jeju jak to dlugo cale 12 miesiecy !!!...





oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

pierwszy dzien wiosny

czwartek, 22 marca 2007 0:15
Jutro--czekolada
"Jutro wsiądę do pociągu
Gdzie pojadę-nie wiem
Przemknę cicho w myśl przeciągu
Złapię w locie marzeń siedem
Jutro nigdzie mnie nie będzie
nie zostaną zadne ślady
Byle gdzie i byle wszędzie
Zanim świt nastanie blady
Jutro wezmę kartek kilka
Zaden bagaz-puste ręce
Gdzieś w kieszeni jedna szpilka
dwie truskawki i nic więce
Jutro wyjdę i nie wrócę
nie zabiorę pamiętnika
Coraz blizej,coraz krócej
Zycie za zakrętem znika
Tylko "jutro" to gra słów
ono nie nastaje wcale
Ciągle "teraz","dzisiaj" znów
A mój pociąg jedzie dalej..."

Hmm- pierwszy dzien wiosy wlasnie minal, a tu za oknem plucha i zimno chyba matka natura zapomniala ze lubimy cieplo.
A moze by tak faktycznie wsiasc do pociagu i wyruszyc przed siebie ???... w nieznane...
Oj chyba mi sie zebralo na sentymenty.
A wlasciwie to chcialam napisac tylko ze czlowiek to taka dziwna istota, kiedy dluzej nie widzi slonca to zaraz jest smutny, ale jak poczuje cieple promyki na twarzy to zaraz sie rozwesela i chce mu sie zyc, problemy staja sie 
o wiele mniejsze. Wiec niech juz przyjdzie do nas ta wiosna a najlepiej lato i niech zycie stanie sie weselsze i latwiejsze



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

12 łez

wtorek, 20 marca 2007 13:46
Ty i ja, mówiłeś mi, że zawsze będzie tak,
dzisiaj czas zatrzymał w miejscu nasze serca dwa.
Stało się, te słowa mi zburzyły cały świat.
Twoja twarz - jest taka obca.
Nagle nie ma Cie nie ma nas.

A teraz juz dla Ciebie jest za późno o 12 łez, bo gdybyś nawet cofnął czas, 12 kropel dzieli nas.
Tych kilka łez sprawiło, że na nowo odnalazłam się.
Choć minął smutek straconych dni,
nie zapomne Ci 12 moich łez.

Gdybyś chciał, nie miałeś zdarzeń, nie wymażesz plam.
Niechce już przekładać zycia - jedno tylko mam.
Dosyć już, 12 łez i znow zaczynam być.
Przyjdzie czas i moje serce zacznie znowu dla kogoś bić.

A teraz juz dla Ciebie jest za późno o 12 łez, bo gdybyś nawet cofnął czas, 12 kropel dzieli nas.
Tych kilka łez sprawiło, że na nowo odnalazłam się.
Choć minął smutek straconych dni,
nie zapomne Ci 12 moich łez.

Dosyć już, 12 łez i znow zaczynam być.
Przyjdzie czas i moje serce zacznie znowu dla kogoś bić.

Tych kilka łez sprawiło, że na nowo odnalazłam się.
Choć minął smutek straconych dni,
nie zapomne Ci 12 moich łez.

Z polskich piosenek te lubie najbardziej i ubolewam ze nie moge jej sobie sciagnac :( nie mam
programu, synek stwierdzil ze nie bedzie mi instalowal zebym nie miala klopotow z prawem.

Maciejka obiecal ze mi przesle ale..., hhmm no coz moze sie kiedys doczekam.Doczekalam sie --Wisniewska 12 łez

Wlasnie znowu przegadalismy przez fona ponad godzine -ale gaduly z nas... gadamy o wszystkim i o niczym jak zwykle , o sprawach waznych i o pierdolach takich do smiechu, zawsze po naszej rozmowie czuje sie mlodsza, lzejsza....wlasnie dzisiaj uswiadomil sbie ze ,jest mlodszy tylko o 13 lat -o matko jak duzo jestem starsza od niego..ale jakos to nam nie przeszkadza w naszej przyjazni, hahahaha nich sie dowie ze o nim pisze to mnie zamorduje, wiec jesli kiedys nic nie napisze to znaczy ze niezyje ;) hahahaa..pozdrawiam Maly wiesz ze bardzo Cie lubie i zycze wszystkiego co najlepsze

                                                         


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przyjecie

poniedziałek, 19 marca 2007 12:57
Juz od wczesnego rana francuskiego pije szampana,
bo przypomnialo mi sie wlasnie,
ze wkrotce lat 40 Ci trzasnie.
Z tej okazji wielce sie ciesze i zdrowie Twoje dalej pic spiesze
zycza- Bena i Maciej.

Impreza przednia-choc jako gospodyni nie mnie to oceniac.
Mam nadzieje ze inni sie tez tak dobrze bawili jak ja, poza poczatkowym stresem ktory przezylam to bylo odjazdowo jak to mlodziez mowi teraz.
Oczywiscie musze sie pochwalic ze dostalam piekne rybki do mojego akwario -dziekuje Bozence i Mackowi za ten prezent. Oczywiscie ta dwujka zawsze musi mnie przyprawic o
lezke w oku  -album na zdjecia ma wpis--
Niech smutek zniknie w gorskim potoku , by radosc kwitla jak roza co roku.
By na twej twarzy promyczek slonca nigdy nie znikna i trwal do konca.

No i oczywiscie mam do niego wkleic zdjecia z imrezki hahahaha nie wiem czy ja bede na tych fotkach poprostu obiektyw mnie nie lubi i zawsze wychodze na potworka, ale ich napewno wkleje . A tak wogole to nareszcie przyszla moja przyjaciolka Mariola -dzikusek, nigdy nie chciala chodzic na takie imprezy, ale udalo sie ja namowic. Dostalam od niej perfumy na lato  delikatne subtelne mmhhhh szkoda ze nie mozecie poczuc zapachu.
Kurcze nawet byla gitara -Patrys przyniosl i wlasnie przy jej dzwiekach spiewali mi sto lat,
ale beda wspomnienia, jeszcze na sama mysl lezka sie kreci w oku.
Krzys byl malo rozmowny i jeden i drugi (bo Uli maz tez Krzys) a tak liczylam ze rozbawi towarzystwo jeszcze bardziej szkoda ze nie mamy kamery , chociaz z drugiej strony  moze lepiej ???
Wspomne jeszcze o Maryli i Mirku to tez zabawny czlowiek ciesze sie ze przyszli a w sobote idziemy wlasnie do nich podwujne swieto jej i jego.
Alutka nasza mloda sasiadka znalazla sie przez przypadek  u mnie ,ale oczywiscie zostala i bawila sie swietnie-powiem tylko ze moi sasiedzi(poza jednym) to prawdziwy skarb, sa jak rodzina moze nawet lepiej niz rodzina.
O matko ale sie rozpisalam chociaz moglabym pisac i pisac ....
Wszystkim dziekuje ze przyszli i swietowali razem ze mna.



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Życzenia

poniedziałek, 19 marca 2007 8:28
 
                                                                   

Warto żyć, sięgać nieba,
Kochać ludzi, bo tak trzeba.
Być człowiekiem pracowitym,                 

A nie leniem jadowitym.
Zdobyć wiedzę i szczyt góry,
Mieć przyjaciół cztery fury,
Garść cukierków dla osłody,
Kilka lodów dla ochłody.
Mieć osobę bardzo bliską,
Może być troszeczkę niską.
Wygląd się nie liczy wcale,
Kochać można mając cale.
Warto cieszyć się z niczego,
Skakać, śmiać się z byle czego.
Dobro czynić cały rok,
Radość sprawiać robiąc krok.
A czy warto się przejmować?
Martwić, nie spać, się dołować?
To nie warte jest niczego,
Nie prowadzi do dobrego!
Trzeba życie wziąć w swe dłonie,
Bo z tęsknoty całe spłonie.
Życie nie jest takie proste,
Bywa przykre i żałosne.
Lecz, gdy będzie ukochane,
To zostanie Ci poddane..

Tego sie trzymaj w zyciu kochanie powiedzial moj przyjaciel-wlasciwie to sa zyczenia urodzinowe dla mnie, a prezent pozostanie tajemnica ,tak jak sobie tego zyczyles.
Misku dzieki Ci za to ze jestes ze mna, ze trwasz przy mnie nawet w tych trudnych chwilach
za to ze wierzysz we mnie nawet jak juz inni zwatpili, postaram sie sprostac temu co mi dalej
przyniesie los -KC
Zaluje tylko ze nie bylo Cie u mnie w sobote, ale rozumiem i szanuje twoja decyzje.Moze kiedys sie przelamiesz i poznasz reszte moich wspanialych przyjaciol. Dziekuje Ci ze jestes.
 



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

prezent

czwartek, 15 marca 2007 23:46
Dzis tylko kilka slow.
Dostalam od mojej przyjaciolki Bozenki prezent , wiec musze sie pochwalic.
Obraz wielkosci 50x80 moze to nie byloby nic nadzwyczajnego, ale ten jest wyjatkowy, zlozony z puzli i oprawiony w rame misterne dzielo rodzinne -dziecko ukladalo a tata podklejal ten obraz byl u nich tyle lat a teraz bedzie wisial w moim domu.
Jest piekny, przedstawia bialego konia galopujacego brzegiem plazy przy blasku ksiezyca, malo tego ksiezyc i jego odbicie oraz grzbiet konia sa fosforyzujace, no nie da sie tego opisac to trzeba poprostu zobaczyc.Moze jak sie naucze zamieszczac fotki to zrobie zdjecie i wstawie

Przyznam sie Wam ze jak patrze na ten obraz to mi lezki naplywaja do oczu, moze nie dlatego ze obraz jest taki piekny , poprostu zdalam sobie sprawe ze ona niedlugo wyjedzie na stale do
Norwegii, pewnie bedzie przyjezdzala odwiedzic rodzine , ale ja to niestety nie rodzina wiec i nasze kontakty nie beda juz takie same....bbbbuuuuuu. Bede za nia tesknic.



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

tolerancja

środa, 14 marca 2007 23:20
Moj swiat--Kachunia
"Mój maleńki świat - mój ból, moje cierpienie
Moja słabość ... moje zwątpienie
To co smutek umie przynosić
I pomaga cierpliwie go znosić
To wszystko co myśle czuje
Co codzień w głowie buduje
To właśnie mój mały świat
Bólem rozdziera me myśli kat
Przynosi rozczarowanie
A potem mówi że nic się nie stanie
W tym świecie nie ma miłości
Za to pełno bólu niepewnośc......"

Powiedzcie czy jestescie tolerancyjni.???
Tolerancja.??? coz ona tak naprawde znaczy ? ...czy to tylko puste nic nie znaczace slowo ?
Ostatnio czesto zadaje sobie pytanie czemu jestesmy tolerancyjni dla ludzi innego wyznania , innej rasy,dla ludzi o innych pogladach ideologicznych ,a dlaczego tak malo w naszym spoleczenstwie tolerancji dla ludzi innych niz my,tzn geji, lesbijek czy ludzi calkiem 
odmiennych wrecz dziwacznych.
Dlaczego zamiast ich lepiej poznac i zrozumiec wiekszosc ludzi poprostu ich odrzuca, przeciez
w gruncie rzeczy sa tacy sami jak my, maja pragnienia , marzenia  tez chca kochac i byc
kochani. Dlaczego niby nie mieliby miec tego tak samo jak inni.??? z pozoru normalni.???
Moze ja jestem inna .? bo mam przyjaciol takich o ktorych wlasnie napisalam wyzej.
Tak mam wlasnie takich ludzi obok siebie, moze zabrzmi to dziwnie i moze nawet urazic niektorych z nich ale ja poprostu chyba przyciagam" innosc" wybaczcie Ci o ktorych wlasnie pisze mam 2 kolegow geji , mam kolezanke lesbijke a ostatnio dowiedzialam sie ze jeden z moich bliskich mi ludzi jest jeszcze inny.
Ludzie.!!! nie wyobrazam sobie takiej sytuacji ze po tym kiedy sie dowiaduje ze, sa tacy a nie inni moglabym sie poprostu od nich odwrocic,wrecz przeciwnie staram sie ich zrozumiec, znalezc przyczyne dlaczego tak jest, a przede wszystkim duzo z nimi rozmawiac poznawac ich jeszcze lepiej, staram sie zawsze byc blisko i jesli potrzebuja tego to pomoc tak
jak tylko potrafie najlepiej.
Dlaczego ludzie z pozoru normalni a przynajmniej tytulujacych sie slowem normalni , tak bardzo boja sie takich innych, wiem ze co nieznane i obce to tez i straszne ale wystarczy poznac takiego czlowieka blizej, kochajacy mili odpowiedzialni ludzie , czyli tacy sami jak my, wiec moze czas juz przestac sie ich bac.??? a czas zaczac ich poznawac lepiej.???
Dziekuje Bogu ze dal mi szanse poznania tych wspanialych ludzi , nie wyobrazam sobie teraz nie miec ich blisko siebie , nie miec mozliwosci chocby porozmawiania przez telefon czy nawet przez gg. a moje marzenie to moc z nimi przebywac codziennie.
Kocham Was moi drodzy niewazne jacy jestescie i kim jestescie -dla mnie pozostaniecie moimi przyjaciolmi tak dlugo dopoki sami tego bedziecie chcieli.
A najwazniejsze to to ABYSCIE POZOSTALI SOBA bo wlasnie takich was kocham jakimi 
jestescie, idzcie przez swe zycie z podniesiona glowa i nie dajcie sobie wmowic ze jestecie gorsi, bo tak naprawde jestescie lepsi od armi "normalnych"

Badz soba-Pilsyk
"Po co grać kogoś
Kim się nie jest
Po co udawać
Że jest się kimś
Po co marzyć
Nie wiadomo o czym?
Twoje życie
I tak ma sens
Tworzysz historię
Tego świata
Tworzysz historię
Swego życia
Jaka by nie była
I jest."


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

odliczanie

wtorek, 13 marca 2007 14:19
femme fatale - miniatura rodzajowa
...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie.
A w szczególności zrozumie, że
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.
Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza.
Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.
Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.
Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
Jeśli chce być kimś - to znaczy, że przewróciło się jej w głowie,
a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.
Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana.
...a gdy dostaje furii - to jej się tylko tak zdaje."
Wojciech Eichelberger

No tak,.... ogromnymi krokami zblizaja sie ta magiczna data, data moich 40 urodzin , jedni mowia ze po 40 zycie dopiero sie zaczyna ,a drudzy uwazaja ze to juz starosc nadchodzi, no i komu wierzyc ???.... 
No i wlasnie z  tego powodu odwiedzila mnie moja kochana ciocia z Dorotka. Bylo spokojnie i milo powspominalysmy troche lata dziecinstwa, troche obgadalysmy pozostala czesc rodziny, nie bylo zle.W niedziele wieczorem dojechala do nas cioci corka z pierwszego malzenstwa Beata z mezem jechali gdzies i wstapili po drodze-alez dawno jej nie widzialam chyba z 10 lat, a byla u mnie za swiadkowa na slubie.No i tak zlecialy 3 dni nawet nie wiedziec kiedy, ale zawsze tak jest- co dobre to sie szybko konczy.
Teraz pora pomyslec o jakims przyjeciu urodzinowym -meni i tort i reszte takich podobnych spraw,lubie pichcic o ile wiem ze bedzie dla kogo wiec nie przeraza mnie mysl o przygotowaniach,tylko co zrobic aby wszystkim smakowalo, no i zeby bylo ladnie podane
.A tu czas ucieka, coraz go mniej ale mam nadzieje ze podolam i zdaze ze wszystkim na czas.
Kiedys to zjezdzala sie do nas cala rodzina ,ale po smierci dziadkow poobrazani,
skloceni szczerze mowiac za bardzo nie rozumiem dlaczego, ale o tym moze innym razem


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

imieninki

sobota, 10 marca 2007 23:24
wchodzi gosc do sklepu zoologicznego, rozglada sie, rozglada
-moze w czyms pomoc -pyta sprzedawca
tak chcialbym kupic papuge, ale chce wiedziec co ona potrafi
-to moze ja panu pokaze -mowi sprzedawca
no dobrze bardzo prosze
- sprzedawca podchodzi do klatki z ptakiem i mowi:
-papuzko, papuzko podnies prawa nozke
papuga poslusznie podnosi lapke
-papuzko papuzko podnies lewa nozke
na to papuga --kur... mac na chu... mam stac???

Takie i wiele innych kawalow naopowiadalismy sie na  spotkaniu z okazji imienin naszej wspanialej kolezanki Bozenki-kolezanko wszystkiego najlepszego, zdrowia, pomyslnosci i cobys o nas nie zapomniala w tej Norwegii !!!
Razem z Mackiem kupilismy Benie Mruki Nilowe to takie smieszne rybki akwariowe , Bozence sie bardzo podobaly i chciala takie miec , mam nadzieje ze naprawde sie cieszy z takiego prezentu, rybki slicznie wypelnily akwario kolorystycznie i ruchowo bo sie ciagle ganiaja.
Bylo suuuper , a jeszcze w marcu dwa takie spotkania czekaja nasza paczke  mam nadzieje
ze beda rownie udane.No nie obylo sie tez bez zartow na nas samych, ja dowiedzialam sie wlasnie ze mam grote miedzy nogami a moj krzys ekwipunek do nurkowania hahahhaa...
szkoda ze nie da sie przelac klimatu jaki panuje przy okazji naszych spotkan, to jest poprostu cos czego sie nie da opisac.No moze na dzis juz dosc , co prawda wypilam tylko jedna szarlotke ale jak dla takiego pijaka to i tak duzo, wiec troszke mi w glowie szumi i mysli nie bardzo chca sie uporzadkowac w jakis sens.
Zycze wam wszystkim takich przyjaciol jakich ja mam.....dziekuje ze jestescie.

To dla Ciebie przyjacielu.....
Poloze Ci swe serce na dloni
Glowe wespre na Twym ramieniu.
Opowiem o snie moim wielkim, o moim sennym marzeniu.
O Bogu, ktory dal mi skrzydla bym mogla byc blizej gwiazd.
O czarach , chochlikach i mgle ktora bladzi gdzies w moim snie.
O dniach pelnych bajkowego snu , co drzy bojac sie uleciec w dal,
plecionych zlota niteczka lnu co go maly skrzat tkal......


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

8 Marca

piątek, 09 marca 2007 10:03
Dzien Kobiet, dzien kobiet
niech kazdy sie dowie, ze dzisiaj swieto dziewczynek.
Usmiechy sa dla nich , zabawa i taniec.
Piosenka z radia poplynie.....

Pamietam te piosenke jeszcze z przedszkola za komuny cholerka jakies apele, przedstawienia
dla kobitek.
No i wlasnie z powodu tego swieta spotkalysmy sie z kolezankami na pogaduchy i pizze, bylo superowsko, posmialysmy sie poobgadywalysmy facetow, a teraz brzuch mnie boli sama nie wiem od czego czy ze smiechu czy od cwiczen, chodze zaparlam sie i chodze.!!!!
Powiem wam ze cwiczenia dostarczaja kopa nawet czesciej sie usmiecham, chce mi sie wyjsc z domu, chocby tylko po to zeby polazic po sklepach tak bez zadnego konkretnego celu, a jak sie juz zrobi cieplej to moze spacerki dalej gdzies ???....
Ok teraz ide na sniadanko, zaraz ma przyjsc Bozenka i bedzie maratonik po sklepach za ozdobami swiatecznymi, ktore pojada do norwegii , mam nadzieje ze kupimy cos fajnego i takiego naszego- polskiego. No i jeszcze mi sie przypomniala piosenka z przedszkola::

Marzec pięknie się wystroił,
W kole między dziećmi stoi
I gromadkę uśmiechniętą
Pyta: jakie dzisiaj święto?...

Zapamiętaj sobie - dzisiaj jest DZIEŃ KOBIET!


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

leczymy sie sami ??

środa, 07 marca 2007 10:06
LECZENIE-Anna Wojdecka
Gdy o zdrowiu każdy marzy..
to najlepiej być- lekarzem !
Masz gorączkę.. ból.. łamanie..
-do lekarza , na badanie !
A leczenie, jest normalne..
w przychodni.. czy też szpitalne..
serce chore masz, czy głowę..
- zmienia leki, wciąż na nowe..
Góry lekarstw , w śmieciach leżą,
on receptę daje świeżą..
Masz zawroty? To z głupoty,
dostaniesz coś .. na zawroty.
Gdy się już na lekach natniesz,
czytasz kartkę skrupulatnie..
Drogie ? Prawda ? Masz ochotę..
Nikt nie przyjmie ich z powrotem!!!
Lekarz nie wypada z roli..
nie wiesz, co cię bardziej boli:
choroby, nie wyleczone..
czy.. pieniądze wyrzucone..?

No i postanowilam wrocic do zycia, zycia sprzed 2 lat , nie biegac tyle  po przychodniach,
prowadzic zdrowy jadlospis , no i wiecej sie usmiechac , bo bez tego to moja psychika siada.
mam nadzieje ze wytrwam !!!!...Wiem ze bedzie mi trudniej niz kiedys, bo zanim sie rozrusza zastane kosciska ( a nie sa one juz mlode) to troche czasu uplynie. Po co mi bylo przerywac te cwiczenia ??? a dzis zaczynac od nowa , nie znam krokow na aerobiku trzeba wpasc w rytm, a na materacu nawet zwykly siad po turecku boli , o rany a jutro pewnie beda zakwasiory takie ze reka nie rusze (bo wczoraj cwiczylysmy klatke piersiowa). No ale postanowienie to postanowienie, trzeba trzymac sie planu.
Z wizyt w przychodni calkiem nie moge zrezygnowac niestety astme trzeba leczyc systematycnie brac te wszelkie psikacze i rozne takie tam, ale juz 21 lat sie z nia morduje i znam ja lepiej niz niejeden lekarz, bywalo ze sama sobie robilam zastrzyki dozylne aby tylko nie isc do szpitala, a szpital mam w sasiednim budynku.I tak pewnego dnia przed 6 laty zaczelam chodzic na cwiczenia, poprostu siostra mi napomknela ze jej kolezanka astmatyczka ( w niemczech)dostala od lekarza nakaz chodzenia na cwiczenia ruchowe aby poproawic oddech i usprawnic klatke .Niestety u nas czegos takiego nie ma sa tylko prywatne cwiczenia ogolno kondycyjne , ale postanowilam sprobowac i UDALO sie chodzilam
4 lata nie znalam slowa zadyszka, ba nawet poszlam do pracy.
Niestety brak kasy kazal mi przerwac cwiczenia 2 lata temu, w domu nie bardzo jest mobilizacja zeby samemu cwiczyc no i sie zaczelo - od jednej przychodni do drugiej.
Ale co tam teraz postanowilam ze sie za siebie biore i koniec zartow, trzymajcie kciuki zebym wytrwala zebym sie tylko nie zniechecila, mysle ze dam rade jestem w swojej dawnej grupie kobitki sa super wiec pewnie sie uda co ja pisze- musi sie udac nie ma to tamto.



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

przedeptany roczek

wtorek, 06 marca 2007 16:50
"Życzenia dla Ciebie:
Nie zerkaj za siebie,
Idź śmiało przez życie,
Podkochuj się skrycie,
Kontroluj swe żądze,
Zarabiaj pieniądze,
Lekceważ pętaków,
Unikaj cwaniaków,
Przepisów przestrzegaj,
Na sobie polegaj,
Lecz przede wszystkim
Pokaż im wszystkim!"

Kacper-
sliczne dziecko ciemna karnacja, kruczo czarne wloski troche dzikusek stroni od ludzi-moze za malo z nim przebywamy ??? strasznie zakrecony, zywiolowy wszedzie wejdzie......
pierwszy wnuczek w naszej "paczce",dokladnie mowiac to wnuczek naszej przyjaciolki Uli
Piekny i mniamniusny tort z bita smietana,ozdobiony swieczka i malym pociagiem w sam raz dla chlopaka. Wiadomo ze przy takiej okazji zawsze sie zbierze wszystkim na wspominki ,jak to bylo z naszymi maluchami (boze jakie one teraz sa duze).Pierwsze zabki ,pierwsze upadki rany niewielkie a jakie ogromne lzy eeeehhhhh!!....
No ale wrocmy do Kacpra wszyscy pamietamy jak jeszcze rok temu na tzw. pepkowym lezal sobie taki maluszek w beciku na suszarce do suszenia bielizny hahahaha , ale sie smialismy
ze Agnieszka suszy pampersy razem z dzieckiem ......no i prosze roczek zlecial nie wiadomo 
kiedy, ale tak jest zawsze czyjes dzieci rosna szybko a nasze zawsze pozostana "male".
i tak wlasnie spedzilam sobotni wieczor na wspomnieniach , zartach  no i troche takich spraw dzisiejszych tez poruszalismy. Szkoda tylko, ze moj Krzys nie mogl pojsc jest chory, ma
zapalenie oskrzeli , no ale mam nadzieje ze szybko mu minie.



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

egzamin z zycia

czwartek, 01 marca 2007 15:40
Droga do nikad-(beti027)
"W zacisznej i bezpiecznej przystani,
dryfując- serce przycumowałam na niej,
w upojnym spokoju spoczęłam cicho,
płynąc z zycia donikąd...
Myśli me, jak pocztówka wyblakła,
zmuszały oczy nasycone grą światła,
by w sny teraz spojrzały cicho,
szukając drogi donikąd...
Ocean nagle gniew podniósł srogi,
gdyz to nie czas na odpoczynek błogi,
fale wzburzył, będąc jeszcze cicho,
topiąc mój szlak donikąd..."

No i kolejna bezsenna noc nie spie wiec napisze choc kilka slow.Dzieki Wam wszystkim za dobre rady, tak sterniku masz racje tyle dobrego bylo w naszym zyciu, wspolczuje Ci bardzo.
Ale Michal wciaz do mnie pisze i nie rozumie ze ja tego nie chce , nigdy swiadomie  nie dawalam jakiegokolwiek znaku ze chce z nim byc, a on uparcie nawe nachalnie wymusza rozmowy, esy, a ostatnio szantazem chcial  wymusic na mnie spotkanie i to bylo to ziarno niepewnosci o ktorym pisalam, dzis juz wiem ze nie chce tej znajomosci, jestem pewna ze nie
zrezygnuje z malzenstwa pomimo burz ktore sie nieraz toczyly i pewnie toczyc beda, pomimo ze nieraz cierpialam(psychicznie) ale to z mezem chce byc do konca.
Michal jestes mlodym wartosciowym czlowiekiem ale niestety nasze drogi sie nie krzyzuja
prosze daj mi spokojnie zyc, jesli naprawde mnie kochasz tak jak mnie zapewniasz to daj mi zyc swoim zyciem ,a Tobie zycze jak najlepiej- powodzenia.
Chce zakonczyc juz ten rozdzial swojego zycia i  nie chce wiecej do tego wracac.


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

pytanie

środa, 28 lutego 2007 21:57
"jestem dla Ciebie wiosną
w mroźny poranek
powiewem wiatru
w upalny dzień
mgiełką która
otula Ciebie miłością
słowem który
zapada w myśli
głosem ... no właśnie ????
czym jestem dla Ciebie ???
( po raz kolejny zadaję sobie to pytanie)...-Capriss

I nadal  nie znam na nie odpowiedzi.....
chyba sobie daruje dzisiaj wpis zaczekam na odpowiedz Twoja odpowiedz na moje pytanie,
mam nadzieje ze juz ja znasz...
 Chcialabym prosic wszystkich odwiedzajacych moja strone o odpowiedz :::::
-czy wierzycie w to ze mozna sie zakochac w kims kogo sie nigdy nie widzialo na wlasne oczy,
z kim pisze sie tylko na czacie lub gg , czasem rozmawia przez telefon ???
powiedzcie czy to moze byc milosc ??? a moze to tylko zauroczenie ???
Ale jak mozna sie zauroczyc slowami ???
Albo zakochac sie w osobie ktora te slowa do ciebie pisze ???

"Boże!... nie wiedziałem, że słowa mogą mieć taką wielka siłę!
że można kogoś zrozumieć, poczuć przez nie!
przeżyć chwile bardzo miłe,
aż zrobi się przyjemnie.
...I...prawie bez mała...
...Dotknąć TWOJEGO CIAŁA!.."--alek



oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

niepokoje

wtorek, 27 lutego 2007 21:33

Chcę Śnić--El Melone
Ktoś krąży wokół łoża mego
Chce zbudzić mnie ze snu!
Jakie ma zamiary? Dlaczego?!
Aniele Stróżu mój nie pozwól mu!
Nie chcę się teraz budzić
Bo pobudka będzie jak koszmar
Ten sen mi się nie znudzi!
Jest za piękny? By jawą pozostał?
Sen piękny czyż nie może być jawą
Czy wiecznym ma być złudzeniem?
Uczucia zawsze były trudną sprawą
Czy wierzyć w przeznaczenie?...

No i znowu zasiane ziarnko niepokoju, znowu tysiace mysli i pytan bez odpowiedzi.
Czy moge , czy warto ??? Czy chce zmienic cos w swoim zyciu, czy az takiej odmiany mi trzeba, a moze lepiej zyc sobie tak jak dotychczas cichutko, powoli,nie  rzucajac sie nikomu
w oczy.
Nie wiem ???
Tak Krzys i Leo macie racje moi przyjaciele musze sama podjac te decyzje to moje zycie,ale
czy ja znam siebie na tyle zeby dobrze ocenic sytuacje w ktorej sie znalazlam???
Czy powinnam , czy moge ??? Za duzo tych pytan bez odpowiedzi ja siebie chyba jednak nie znam nie wiem jak postapic , okazuje sie ze dobrze jest dawac rady innym ale czy samemu sie postepuje wedlug tych zasad ??? Strasznie trudne zadanie postawil los na mej drodze , posklejac ukladanke z takich malenkich kawaleczkow , i to w ciemno nie znajac obrazu ???
Nie wiem czy podolam , ale sprobowac musze, wiec trzymajcie za mnie kciuki bo tylko tyle mozecie dla mnie zrobic. Dziekuje Wam ze jestescie przy mnie...  Tobie Krzysiu najbardziej  dziekuje bo wiem ze masz wiele swoich spraw i bolaczek a jednak 
zawsze znajdziesz dla mnie czas przytulisz , pocieszysz ,a jak trzeba to skarcisz -misku K.C.


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czerpac radosc z kazdego dnia

niedziela, 25 lutego 2007 20:53
Jerzy Jablonski---
"Fascynujący świat,
Fascynujące w nim miejsce
- marzeniem.
Obawa przed stratą czasu,
Pęd, dążenie do czegoś
- złudzenie życia.
Chaos, załamania,
Potrzeba bycia
- realia egzystencji.
Spokój, satysfakcja,
świat dziecinnych marzeń
- siła przetrwania....."

Wieczor czytania zaprzyjaznionych blogow,hhhmmm widze ze nie tylko mnie ogarnela melancholia, czy to wplyw ksiezyca? a moze pogoda- szaro, ponuro i zimno??? Nie wiem ale moze czas juz sie obudzic i zaczac zyc ?? Zyc tak naprawde,przec do przodu i nie ogladac sie za siebie ,brac z zycia samo to co najlepsze ? Chyba los ma jeszcze  dla nas wszystkich choc kilka milych chwil, chyba nie jest mozliwe by juz sie wyczerpal nasz limit radosci.
Ja go napewno jeszcze nie wyczerpalam !!! Wiec dosc smutasow czas sie podniesc i odbic od tej szarowki dnia codziennego, odetchnac pelna piersia i uniesc sie na skrzydlach tego co nam
 przyniesie jutro.Czas zaczac realizowac swoje najskrytsze marzenia, obudzic sie z tego letargu.I tak za duzo smutku jest juz na tym swiecie, moze chociaz my wniesmy w nie troche
radosci, usmiechajmy sie do ludzi na ulicy chocby brali nas za glupcow  a noz widelec ten jeden nasz szczery usmiech sprawi ze ktos poczuje sie lepiej ???
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze Wam wielu radosci
:-)

droga-Kamele0n
*** zlap zycie w sidla swe
porzuc watpliwosci mdłe
w pogon za swiatlem idz
nie zatrzymuj sie
krocz na wskros
oszukaj los
a znajdziesz to.."


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

dom

piątek, 23 lutego 2007 21:21

10.04.2006--tarnar.bloog.pl
"Dom! Dom! Dom! Takie miejsce, gdzie
Wciąż! Wciąż! I wciąż! Powracasz chętnie.
Nie budynek, nie szopa, ni zamek.
To nie konstrukcja z oknami, bez klamek,
Lecz fotel bujany, kolana twej mamy,
Mały domek drewniany lub sanki z płozami.
Nic, co zwykłym przedmiotem. Nic, co opłacasz potem.
Jest tam gdzieś, gdzie już z oddali uczucie szczęścia
Wisi w powietrzu. I swymi długaśnymi, pięknymi rękami
Przyciąga i nęci, i kusi, i woła, by dać Ci siebie:
Krzyk anioła, słowa dobre i pieśni mądre…"

To wiersz autorstwa mojego (wirtualnego)serdecznego przyjaciela,lubie go czytac ma talent
oby tego nie zaprzepascil, ma w sobie sile.A wybralam ten wiersz dlatego ze wlasnie taka jest moja wizja domu cieplo niewidzialnego ogniska,milosc i opoka na ktorej mozesz smialo bez leku postawic stope i wiesz ze zawsze jest ktos kto cie bedzie trzymal za reke , pomoze gdy trudy zycia dadza sie we znaki.
Nie wiem czy ja bede taka opoka i czy stworzylam taki wlasnie dom, ale staram sie wierzcie z calych sil sie staram, wpajalam synowi wartosci dla mnie wazne a teraz on sam musi wybrac czy beda one tez jego wartosciami. Chcialabym zeby jego droga nie byla taka kreta i wyboista, zeby na jego niebie zawsze swiecilo slonce a na ziemi po ktorej stapa zawsze bylo zielono i kwieciscie.Wspolczesny swiat nie sprzyja takiemu widokowi ale niech to bedzie taki wlasnie dom na takiej ziemi,niech zawsze czuwaja nad nim anioly kiedy bedzie z dala od domu.Zawsze Tomaszku mozesz do mnie przyjsc z kazda sprawa z kazdym problemem, niepokojem
KOCHAM CIE SYNKU
serce 

Dziecko... To takie wspaniałe słowo. Znaczy ono, że jest ktoś taki, kto cię kocha. Jest małe, cudowne! Wszyscy je kochają. I ty także.
Z czym Ci się to słowo kojarzy? Mnie z ciepłym i milutkim obowiązkiem, który spada na ludzi, którzy tego pragną.
A gdy już po latach, to dziecko ma swoje dziecko, rodzice mówią mu, jak to było z nim. Pomagają mu z wychowaniu tej małej istotki, która w przyszłości będzie pomagać swoim dzieciom w wychowaniu ich dzieci. To krąg, który wciąż się obraca. Nie ma końca.
Miejmy nadzieję, że to się nigdy nie zmieni, ale jeśli, to na pewno nie w bliskiej przyszłości.
Marta Pałac 4a


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

zima

czwartek, 22 lutego 2007 20:54
Joanna Mgielka-marze o wiosnie
"Marzę o wiośnie, kaczeńcem pachnącej
w pięknym żółtym kolorze,
o przebiśniegach białych, małych rycerzach
z resztką śniegu walczących,
by przebić zimną, błotnistą ziemię
i by zakwitnąć w przedsionkach wiosny.
Marzę i widzę marzeń spełnienie,
gdy o poranku ptaszek zaśpiewa
siedzący cichutko gdzieś na gałęzi.
Widzę go dobrze, bo drzewa nagie,
listki ukryte w pąkach czekają słonka
a gdy zaświeci "żółty krąg na błękicie",
rozchylą pąki i eksplodują
umilając naszym oczom i duszy życie."

Ach ta zima nie ma litosci puste cztery sciany i ja, w tle cicho gra muzyka a ja marze sama za
 bardzo nie wiem o czym.Moj maz w pracy bo ktos musi ten snieg sprzatac jezdzi biedaczek juz od 4 rano i nie widac konca pracy.Ja chce wiosny !!!!!!! ciepla, slonca,kolorowi swiergotu
 ptakow.
Rafal marzy mi sie ta laka o ktorej mi kiedys pisales, biegac po rosie na bosaka hhmmmmmm cos wspanialego.A
tu choroba za oknem zima no. Dzieki ze jestes ze mna ze mnie wspierasz i dodajesz otuchy, jestes dobrym przyjacielem.
Chociaz tez kiedys lubilam zime jak jeszcze Krzys nie pracowal w tym przekletym pegimeku, jezdzilismy na kuligi za samochodem czyste szalenstwo, orzelki na sniegu, wojny na sniezki Boze jak to dawno bylo. Szalency palilismy ze znajomymi ognisko niby na brzegu zamarznietego jeziora ..hahahaha.. a jakis wedkarz nam uswiadomil ze jestesmy wlasnie tak kolo srodka tego akwenu i chyba mamy nierowno pod sufitem bo jeszcze dzieci narazamy, to bylo dopiero zycie.A teraz siedze sama synek z dala od domu a maz w pracy, no coz szara rzeczywistosc. Mam nadzieje ze juz niedlugo, i zima sobie pojdzie na dobre.


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

zyczenia

czwartek, 22 lutego 2007 11:51
"W Dniu Twojego Święta
pewna osoba o Tobie pamięta,
pamięta o Tobie i śle Ci życzenia,
by spełniły się wszystkie Twe marzenia…
By prostą była Twa życiowa droga,
byś nigdy nie musiał na niej spotkać wroga,
by te osoby, których spotykasz tak wiele
dostarczały mocnych wrażeń były miłe dla Ciebie.
By łatwo Ci było trud życia znosić,
byś nigdy nie musiał o przyjaźń się prosić…
Żebyś w człowieku odnalazł „człowieka”
i serce, które na Ciebie wciąż czeka.
A gdy już spotkasz swej duszy lustrzane odbicie
pokochaj je mocno- nie na moment, lecz na całe życie…
By wspomnienie przeszłości było Tobie miłe,
byś pamiętał tylko te radosne chwile…
I chodź drogami serca swego
i za tym, co oczy Twe pociąga
lecz pamiętaj, że z tego wszystkiego
będzie Cię sądził Bóg!.."

Te zyczenia sa dla mojego kochanego meza z okazji 41 urodzin.
Byli goscie, nareszcie bylo normalnie tak jak zwykle, usmiech zagoscil,jak milo znowu zobaczyc go na jego twarzy.
Nasi znajomi sa wspaniali zawsze wnosza w nasze zycie radosc i nadzieje ze bedzie lepiej, za to ich kocham i szanuje.Dziekuje kochani !! Dziekuje ze jestescie z nami.


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

matka

środa, 21 lutego 2007 16:52
Matka Polka – jest to matka bardzo kochająca swoje dziecko, ze szczególną troską dba o jego wychowanie, nieraz za cenę wyrzeczeń pragnie, by było mu jak najlepiej. Poświęca się dla jego dobra. Często oczywiście jest cierpiąca...

Pewnie taki obraz matki ma wiekszosc ludzi na swiecie niestety ja nie,gdzie jest kiedy jej potrzebuje ???
Pierwszy raz zobaczylam mame w wieku 12 lat,babcia mi oznajmila ze ta obca kobieta stojaca w progu naszego domu to moja mama.Jakie bylo moje zdziwienie pewnie kazdy sobie wyobraza, przywitalam sie, ale nie bylo w tym powitaniu ciepla, ot nastepna ciotka tak wlasnie sie czulam  nie pamietam zadnej dobrej chwili z mama,ale mam jedno wspomnienie ktore boli i caly czas powraca do mnie jak bumerang , nawet teraz kiedy jestem juz dorosla....

Wakacje jak zwykle nad morzem u ciotki,mama i 2 moje mlodsze siostry nie ukladalo sie, nie bylo wspolnych zabaw, byly dla mnie obce wrecz intruzi w zabloconych buciorach ktorzy wtargneli nagle w moje zycie.
Wolalam wychodzic na spacery z ciocia i mala siostrzyczka cioteczna. Chociaz one tez nie
nalezaly do przyjemnosci ,ale wolalam to niz siedzenie z obca kobieta do ktorej kazali mi 
zwracac sie mamo.No i ten pamietny dzien:goraco 2 godziny w pociagu,godzina marszu do
portu i rejs moj wymarzony wyczekiwany od tak dawna,radosc ze nareszcie sie spelnilo 
moje marzenie.Rejs byl wspanialy,spokojne morze,cisza i tylko od czasu do czasu krzyk 
mewy,CUDO tak wlasnie sobie wyobrazalam ten rejs, niestety wszystko co piekne i dobre szybko sie konczy.Port --pilnowalam sie cioci bo tak kazala mi babcia,nie zwracalam uwagi na moje siostry i mame bo niby po co ???..No i nagle silna reka zlapala mnie za ramie straszny krzyk wdarl sie w moje uszy--GDZIE JEST ANIA ??? przerazona nie wiedzialam co mam odpowiedziec wzruszylam tylko ramionami, na szczescie mialam u boku kochana ciocie ktora stanela w mojej obronie,oczywiscie siostra sie odnalazla i wrocilismy do domu...cola droge plakalam mimo ze ciocia zapewniala mnie ze sie nic nie stalo ja czulam ze to nie koniec, ze jeszcze sie cos stanie i mialam racje.W domu nie bylo babci wyszla gdzies wiec mama zabrala mnie do pokoju zamknela za soba drzwi wlala mi pasem po tylku wrzeszczac ze nie pilnowalam siostry i ze mogla wpasc do wody i mogla sie utopic .. same wyrzuty( boze mialam 14 lat sama powinna sobie jej pilnowac) Ciocia nie wytrzymala wtargnela do pokoju
i z wielkim krzykiem stanela w mojej obronie, nie wiem co sie dalej dzialo, wybieglam na miasto w poszukiwaniu mojej kochanej babci bo wiedzialam ze tylko z nia jestem bezpieczna.....

Po tym strasznym spotkaniu nie widzialam matki 4 lata, pojechalam do niej dopiero kiedy chcielismy ja zaprosic na moj slub,niestety nie skorzystala z naszego zaproszenia.Dopiero rok po slubie przyjechala do nas zobaczyc wnuka, do tej pory nasze kontakty sa zimne ,a ja wciaz mam przed oczami ta obca kobiete ktora na mnie krzyczy i leje pasem...
I powiedzcie sami gdzie ta matka ktora opisuje literatura ? kochajaca , drzaca o swoje dziecko ???
I teraz kiedy nie ma mojej kochanej babci do kogo mam sie zwrocic o pomoc , o rade, do kogo sie przytulic i wyplakac ???

Wanda Chotomska pisala...
"U babci jest słodko,
świat pachnie szarlotką.
No, proszę, zjedz jeszcze ździebełko
i głowa do góry!
Odpędzę te chmury
i niebo odkurzę miotełką.
Nie ma jak babcia,
jak babcię kocham -
bez babci byłby kiepski los.
Jak macie babcię,
to się nie trapcie,
bo wam nie spadnie z głowy włos!.."




oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

nieufnosc

poniedziałek, 19 lutego 2007 23:51
Prawdziwe zycie--Pilsyk
"Życie czasami się burzy
Szklana kula nie zawsze dobrze Ci wróży
Czasami nie unikniemy burzy
Bo za chwilę coś Cię wkurzy

Nie zawsze wszystko się udaje
Niekiedy łatwe - trudnym się staje
Czasami wszystkim się zdaje
Że każdy ogród stanie się rajem

Czasem się z oczu leją łzy
Choć przecież wcale nie jesteś zły
Siedzisz na ławce - samotnie
A Twój płaszcz... moknie

Lecz nie zawsze pada deszcz
Czasem słońce świeci też
Wtedy rozchmurz swoją twarz
Do szczęścia - też prawo masz..."

Witam ponownie, przepraszam Was ze tak dlugo nie pisalam ale koleje losu tak czasem sie ukladaja ze czlowiek nie jest w stanie niczego napisac.
Znowu pisze na zielono bo dojrzalam iskierke nadzieji  na horyzoncie.
Mowia ze zwiazek dwojga ludzi opiera sie na zaufaniu, a kiedy go zabraknie to zwiazek moze przestac istniec.I tak chyba jest w moim przypadku, maz stracil do mnie zaufanie nie wiem dlaczego, przeciez nic nie zrobilam.
Zylam zawsze pod dyktando rodziny i tylko dla niej sie poswiecalam.Nie narzekam bo to byl
moj swiadomy wybor, i temu wlasnie sie chcialam poswiecic.Moze to ze nie mialam nigdy takiej prawdziwej swojej rodziny bylo bodzcem ???...
Teraz kiedy syn wyfrunal z domu ja chcialabym zrobic cos dla siebie, poznawac nowych ludzi
oddac sie temu co lubie,ale widze ze jakiekolwiek proby zmiany stylu zycia koncza sie awantura....
Tak masz Emilko racje nauczylam sama swoich chlopakow ze zawsze jestem na ich zawolanie
i teraz jest im trudno sie przyzwyczaic do jakich kolwiek zmian...
Proby poznania nowych ludzi moj maz odbiera jako zdrade,zwykla rozmowa z 
innym mezczyzna jest postrzegana jako romans(urwanie glowy z tym facetem)Teraz nie wiem jak mam postepowac zeby go nie urazic, zeby nie dawac powodow do awantur.
Postawilam wszystko na jedna karte i zobaczymy jaki bedzie efekt.
No coz na dzis tyle moze moj mozg zacznie pracowac normalnie nie pod presja,wtedy bedzie wiecej wpisow i moze beda sensowniejsze ???
Dziekuje moim przyjaciolom dzieki ktorym jestem w stanie jeszcze to znosic.

Wiara,Nadzieja i Milosc --drake
"Pierwsza jest Wiara,
Podtrzymuje ducha.
Bo co jest lepszego niz niezla otucha.
A potem sie mierzy,
Krotka jest ta miara.
Uwierzy w siebie... albo nie uwierzy
I z klenska sie zmierzy.

Nastepna jest Nadzieja,
Ktora opowiada o starych dziejach.
Kroczy razem z Wiara.
Razem trudne chwile zwyciezaja.
Lecz sama wiele nie zdziala
Bo partnerke ma i bedzie chciec miala.

Ostatnia jest Milosc.
Jest najsilniejsza.
Z niej wojowniczka jest najdzielniejsza.
Juz duzo pojedynkow miala
Ale zawsze wyszla z kazdego cala..."



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

rozstanie

wtorek, 13 lutego 2007 12:13
Jestem córką smutku
Przyjaciółką cienia
Nutą muzyki ciszy
Żalem nieuniknionym

Jestem odbiciem rozbitego lustra
Rozrzuconego w zaułku ciemnej uliczki
I cichutko szepczę nocy
„przytul mnie”

Cisza

NO I PROSZE NAWET TUTAJ LOS MUSIAL MI SPLATAC FIGLA
wczoraj w nocy robilam wpis i gdzie on jest???
pisalam wam ze nie ma wpisu na zielono bo to kolor nadzieji a ja jej juz nie mam.
wlasnie skreslilam 24 lata wspolnego zycia czy aby dobrze robie kto zna odpowiedz ??? ...
KRZYS KOCHAM CIE ALE NIESTETY NIE MAM JUZ SIL O NAS WALCZYC z toba i sama soba.
potrzebuje ciepla a wokol zima i nie ma szans na szybka wiosne.Dziekuje bogu ze dal mi takich przyjaciol bo wiem ze dzieki nim przetrzymam to jakos.
to na teraz tyle nie moge zebrac w sobie tyle sily zeby napisac cos madrego a nawet glupiego  poprostu setki mysli naraz,a glowa jak projektor do starych
filmow gdzie ktos wciaz zaklada nowe tasmy.Chcialabym pamietac tylko te dobre chwile ale
nie ma tak dobrze.Co bedzie dalej co los dla mnie przygotowal ??? czy beda jeszcze w moim zyciu dobre chwile ??? tysiace pytan a odpowiedzi zadnej. 
No coz tak czasem bywa wiem jedno nie oddalabym ani nie zamienila tych wspolnie przezytych lat za zadne skarby,wiele sie nauczylam.


Me życie to nic,
ma droga to głupi kicz,
cóż mogę,
ja,
to znaczy nikt,
zabić się,
zmienić się w byt,
który wart,
tyle co ja,
czyli nic...






oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

przyjaźń

wtorek, 06 lutego 2007 15:19
Akceptacja--arabica
"Jeśli chcesz być przyjacielem, tym, na dobre i na złe
Akceptacja - to warunek, a nie pouczanie mnie
Bo pokochać trzeba wady, a nie tylko zalet sto
Raz w człowieku mieszka dobro, innym razem gości zło
Nie oceniaj, nie krytykuj, tolerancji naucz się
Że nie jestem ideałem, sama o tym dobrze wiem
Nie masz prawa wyłączności na to, jak należy żyć
Pokaż mi mój przyjacielu, że potrafisz ze mną być
Pozwól przeżyć mi swe życie, jak wybrałam i jak chcę
A ty stojąc zawsze obok, swoim sercem wspieraj mnie..."

Chcialam napisac cos o przyjazni ,ale chyba jast to za trudny temat jak dla mnie,bo nie napisze przeciez ze ktos zrobil dla mnie cos i ze ja zrobilam dla kogos to czy tamto,przeciez czulam sercem ze tak trzeba bylo zrobi.Nigdy nie patrzylam na to jak ktos wyglada, czy jaka
pozycje zajmuje w swiecie, albo jakie wyznaje poglady,najwazniejsze bylo to jakim jest
czlowiekiem.Jeszcze do niedawna wyznawalam zasade ze miedzy kobieta i mezczyzna nie ma
czystej,bezinteresownej przyjazni,ze zawsze chociaz jedno oczekuje czegos wiecej.
Sama bylam ta jedna strona ktora chcialaby cos wiecej niz tylko rozmowyi przebywania ze soba.Zycie jednak wylalo mi kubel zimnej wody na glowe,alez bylo mi wstyd.Ale nasza przyjazn pozostala nadal taka jaka byla przedtem, ciesze sie z tego bardzo i bardzo ja cenie..
KRZYSIU DZIEKUJE CI ZE NADAL JESTES MOIM PRZYJACIELEM.. (usciski dla ciebie)
URSZULAmoja przyjaciolka od 20 lat wiem ze zawsze w kazdej sytuacji moge liczyc na jej   pomoc i wsparcie.Bardzo sobie cenie zdanie Uli.
BOZENKA zwykla znajomosc ktora szybko przerodzila sie w przyjazn i to wlasnie ona jest taka dobra dusza ktora nie szczedzi mi dobrego slowa, ale kiedy tego trzeba potrafi ostro reagowac i przywrocic mnie do pionu.
MACIEK hhmmm??? sama nie wiem co moge tu napisac nasza przyjazn to najdziwniejsze zjawisko, traktuje go jak syna razem z nim przezywam jego klopoty i rozterki tak jakby one 
dotyczyly mnie bezposrednio,jego radosci sa moimi radosciami, potrafimy przegadac ze soba godziny o wszystkim i o niczym.Razem placzemy i razem sie smiejemy.
W tym miejscu musze wspomniec jeszcze moich wirtualnych przyjaciol-Emilka, Leo, Rafał  ktorzy wiele dla mnie znacza zawsze sa przy mnie bez wzgledu na pore dnia czy nocy..
WSZYSTKIM WAM DZIEKUJE ZE JESTESCIE ZE MNA.
przepraszam ze czasem jestem upierdliwa moze zlosliwa a nawet wredna nie chce byc taka ale niestety czasem jestem wiem o tym  dlatego przepraszam.
Co mozna jeszcze napisac chyba to ze ludzie sa naszymi przyjaciolmi dopoki chca nimi byc.
Nie wiem czy jestem dobra przyjaciolka nie mnie to oceniac, staram sie zawsze byc blisko chocby tylko po to zeby poprostu byc.
Na szczescie jest kilka osob w moim zyciu ktorym moge nadac ten jakze szlachetny tytul---
MOJ PRZYJACIEL


Mysle ze potrafisz--Barbusia
"Droga Przyjaciółko, myśli Twoje błędne
wywołały wielkie oburzenie we mnie.
Potrafisz pogłaskać, przytulisz gdy trzeba
starasz się zrozumieć, łzy czyjeś ocierasz.
Na tym świecie sobie tak zwyczajnie żyjesz
Twe gorące serce dla najbliższych bije.
I jesteś kimś więcej niż tylko człowiekiem,
wielką marzycielką, romantycznym echem...
Więc już nie narzekaj, uśmiechnij się wreszcie,
pamiętaj, że innym potrafisz dać szczęście."



oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

koleje losu

niedziela, 04 lutego 2007 0:09
Kara -czekolada
"Wspomnienia,marzenia,bezsenność
Płomienie,cierpienie i ciemność
Łańcuchem żelaznym oplatają duszę
Skuta kajdanami pozostać tu muszę
W bezwzględnym milczeniu przeżywać tortury
Zżerana przez myśli,przez pamięć i szczury
Lochy wilgotne,ciemne i śmierdzące
I bicze,i noże skórę moją tnące
Sama jestem katem dręczącym ofiarę
Za zbrodnię miłości trzeba ponieść karę..."

Dwoje ludzi.... jakies przypadkowe spotkanie zupelnie nic nie znaczaca wymiana zdan.potem
nastepne, nastepne i w koncu czlowiek nie moze juz zyc bez tego drugiego czlowieka..
Zastanawia sie czy to wlasnie milosc..??? a jesli tak to czy taka na zawsze ??? co dalej bedzie ... Pierwsza sprzeczka--boli-- ale co tam wybaczam bo przeciez mi zalezy..mijaja
kolejne szczesliwe, cudowne  tygodnie....znowu trzeba sie rozstac, uczucia na odleglosc i ciagle te same mysli czy to przetrwa, czy bedzie do czego wracac ??? Bylo jaka ulga znowu dwa cudowne miesiace, obietnice, zapewnienia, wyznania ze nie mozemy bez siebie zyc i tak trwamy juz dwa lata....czekam z utesknieniem na kolejne lato, czas sie dluzy doskwiera tesknota za glosem, zapachem, cieplem raki sila ramion.... Jest nareszcie jest przytula, mowi
i caluje --- dla takich chwil wart czekac nawet rok.Wszystko wraca nie pamietam juz ze nie widzielismy sie tak dlugo, jestesmy nierozlaczni.Kolejny wieczor we dwoje, spacer w nasze miejsca wspomnienia......
I nagle.....to chyba koszmar senny, ale nie przeciez nie snie to sie dzieje naprawde...boze
co robic jak sie uwolnic z szatanskiego uscisku.
To jest straszne jak mozna tak krzywdzic osobe  ktorej 10 min wczesniej szeptalo sie  do ucha najslodsze slowa, obejmowalo i przytulalo...Boze pomocy !!!!!!! slysze jak cos we mnie krzyczy :: uciekaj, gryz, kop, szrpie sie tak uciekam nie ogladam sie za siebie
uciekam, slysze jak wola za mna jak przeprasza nie  slucham.....
Dom, cieplo, bezpiecznie chodz nie chce tu byc ani chwili dluzej  wiem ze nie uciekne od wspomnien. Serce krwawi ale nie chce wiecej go widziec, nie chce slyszec jego glosu, chce umrzec teraz  juz - zeby nikt nie wypytywal, zeby nie pamietac ....
Szczera rozmowa z najlepszym przyjacielem..DZIEKI LIWIO GDYBY NIE TY, SAMA NIE WIEM.
czuje ulge ale i tak boli, glowa boli od natloku mysli :: dlaczego, tak chcial mnie skrzywdzic
dlaczego, czy to musialo sie tak skonczyc ???...
Powoli wracam do siebie, ale moje zycie juz nie jest takie samo, wciaz wracaja wspomnienia
a tu trzeba zyc jak mam zyc ???
Aga wyjdz z domu, idz do kina, na dyskoteke-- ciagle to sysze od wszystkich.
Nie moge jeszcze nie moge strach jest silniejszy, i tak mijaja kolejne miesiace.
No dobra wyjde tylko gdzie i po co ??? wszedzie tlumy, sami obcy ludzie- co ja tu robie ???
I znowu mijaja tygodnie  nareszcie zaczynam jakos zyc , wychodze z domu spotykam sie z ludzmi-boje sie wiec zawsze z kolezanka nigdy sama...
Zyje, pomalu zapominam, nie wracam myslami do tamtych chwil.
I nagle los stawia przedemna wspanialego czlowieka cieply wyrozumialy- kiedy go widze
serce zaczyna szybciej bic, oczy pragna jego widoku, uszy chca sluchac jego slow...
Mysli sie kloca jaka droge mam wybrac ???
nie mozesz sie angazowac, a jak sie powtorzy i znowu bedziesz cierpiala- nie spiesz sie !!
nie mierz wszystkich jedna miara sa na tym swiecie i dobrzy ludzie..
Przyjelam dar losu, otworzylam wrota moje go serca i tak jestesmy ze soba juz pol wieku,
i mam nadzieje ze pozostaniemy tak do konca" poki nas smierc nie rozlaczy"
Jak w kazdym malzenstwie sa chwile dobre i zle  ale nie oddalabym tego za zadne skarby swiata.
KRZYSIU KOCHAM CIE 
serce

Milosc - co dla ciebie znaczy--justa
"Miłość... Co dla ciebie znaczy to słowo?
To bycie zawsze z tą drugą połową
Być z nią zawsze, kiedy będzie źle
Być z nią na dobre i na złe.
Tulic ją do siebie
Przychodzisz gdy będzie w potrzebie...
Całować w usta, mówić "Kochanie"
Codziennie przynosić do łożka śniadanie ;)
Być z nią blisko jak nikt inny,
Gdy coś się stanie czuć się winnym.
Nosić ją na rękach, jak królewnę swoją
I być szczęśliwym, że jest TYLKO twoją!
I kochać najmocniej jak sie potrafi, do ostatnich życia chwil..
Gdy już nadzieji nie będzie ani skrawka
Kochać ją do końca, jak narkomana strzykawka!
I nawet gdy już odejdzie, choć czasem myślami być z nią
Do końca... Na zawsze... Kochać ją
To dla mnie znaczy to słowo - Miłość. . ."

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzajacych
Emilio dziekuje ci za mile slowa siostro:-)


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

probujmy dalej

piątek, 02 lutego 2007 10:26

"Gdybym odnalazł szyfr przyszłości,
Który tak szukam wszystkie lata,
Może i przyszłyby radości - -
Duszę w sny nowe sny odzieją,
Odnajdę tętno tego świata
I pójdę..., z wiarą i nadzieją - -"

dzien dobry
Jak co ranek wypijam kolejny łyk zielonej herbaty i czytam wiersze....mysle o czym dzis napisac.. hhmm.. moze jakies wspomnienie z dziecinstwa?? kiedys wydawalo mi sie ze takie wspomnienia sa malo wazne dzis wiem ze one nadaja czlowiekowi sens zycia tak samo jak marzenia i tak samo jak ta zle wspomnienia... Wiec moze takie o ktorym przypomnialam sobie w sklepie z porcelana, szkoda ze jeszcze nie potrafie dodawac zdjec bo odnalazlabym jakies foto z porcelanowa filizanka i wstawila wlasnie w tym miejscu zeby
 obraz wspomnienia nabral jakiegos formatu, ale trudno moze kiedys sie naucze.

mialam moze 7 lat to wydarzenie wbilo sie w moja pamiec jak cwiek, swieta na wyjezdzie u najwspanialszego wujka, stary drewniany dom, 
choinka zywa pachnaca i zimny szary pokoj, swiatelka na drzewku migocza jak iskierki z ogniska,a pod choinka jakies paczki....Pewnie w mojej glowie switala mysl ze dostane kolejny swetr lub jakies kolejne potrzebne, pozyteczne rzeczy...
Otwieralam pudelko bez entuzjazmu tak mysle bo tego nie pamietam...i nagle ....łzy naplynely mi do oczu....nie moglam wydobyc z siebie slowa...
piekna zastawa porcelanowa taka malenka dla lalek-maluskie filizanki,talezyki,paterka,
dzbanuszek, cukierniczka -boze cudo.!!!! -prawdziwa porcelana -powiedzial wujek, musisz uwazac bo jest bardzo krucha- a ciocia stwierdzila ze skoro nic nie mowie to pewnie prezent nie przypadl mi do gustu.Nie moglam wydusic z siebie ani jednego slowa, rzucilam sie jej na szyje i juz wiedziala ze to jednak łzy szczescia malej dziewczynki.Szkoda ze nie nalezy juz do naszej rodziny, koleje losu rozdzielily ja z wujkiem...Gorace pozdrowienia dla cioci Eli....

Gwiazdy na niebie-Pilsyk
"Niektóre gwiazdy gasną
Inne się zapalają
Czyjeś życzenia przedstawiają

Tysiące życzeń na niebie
Ode mnie, od Ciebie
Od każdego, kto w potrzebie

Pięknie świecą i migocą
Życie nam ozłocą
Ładnie je widać nocą

Przymknij oczy swoje
Chwyć w ręce gwiazd zwoje
Z gwiazd miłość wyczytaj
O nic już nie pytaj."

to byloby narazie tyle nie wiem czy sie wam spodoba....
jesli macie jakies uwagi to piszcie chce znac wasze opinie moze nie powinnam pisac??
pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzajacych
:-)
Leo ty chyba masz wylacznosc na mojego blooga.????nie wiem czy jeszcze ktos go czyta nikt nic nie pisze i nikt nie odwiedza



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

nie wiem czy podolam

piątek, 02 lutego 2007 2:23
kurcze sprawy techniczne mnie przerosly niby takie proste, nie mam pojecia co zle robie
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

pierwsze kroki

czwartek, 01 lutego 2007 23:19
Klnąc nadzieje-Falcon:
"Nadzieja jak twarz kata
Ozdobiona szyderczym uśmiechem
Ręką wskazuje ślad światła
Co jest jej największym grzechem
Patrzy jak w cierpieniu dusza umiera
Chełpi się naiwnościa idioty
Który po trupach dąży do sedna
Igraszką w rękach Boga, jego wzloty
Różą pachnie mu siarka
Miłością - kłamstwo i cierpienie
Otwierając oczy każdego ranka
Klnie Boga, a nie wini siebie
Nadzieja daje mu siłę
By czekał wiecznie na cud
Ale aż po samą mogiłę
Marny jest jego trud...

Kolejna noc przed kompem niby zwykla ale .... za oknem cichutko spadl pierwszy snieg mam wielka ochote wyjsc na powietrze i poczuc na twarzy ta zimna delikatnosc.dlaczego tego nie zrobisz pada pytanie....Mila chociaz dla mnie niezwykla rozmowa przez gg.Mlody czlowiek poznany kiedys na czacie  bardzo dojrzaly jak na swoj wiek nie taki zwykle "fiu bzdziu" jak inni jego rowieznicy, a znam ten rocznik bardzo dobrze (mam syna z tego rocznika)sama nie wierze ze pisze takie slowa obcemu mi czlowiekowi i to jeszcze takiemu mlodemu, mowie mu sama on o nic nie prosi, nie nalega poprostu pisze,mam dreszcze jak bym miala goraczke, a nawet nie jest mi zimno."niuniu" co ty ze mna wyprawiasz nie poznaje samej siebie...Łączy nas tylko znajomosc wirtualna,ale bagaz doswiadczen ziemskiego zycia mamy podobny....PozdrawiamCie LEO.....Obydwoje odrzuceni przez rodzicow ,wychowani 
przez dziadkow na bardzo wrazliwych ludzi zupelnie nie przygotowanych do zycia na tym okrutnym swiecie, ale jestem wdzieczna ze mnie dziadkowie przygarneli i kochali jak corke

ten wiersz poswiecam pamieci moich kochanym dziadkom
Ostatnie pozegnanie-martka
Gdy stoję czasami w oknie
widzę Cię tam daleko na niebie
Patrzysz na mnie tęsknym wzrokiem
I wołasz: "Chcę wrócić do ciebie"
Lecz nigdy to już nie nastąpi
Pozostały dla Ciebie tylko niebieskie łąki
Niebieskie pola, wzgórza i lasy...

Ten mlody czlowiek zachecil mnie do napisania wlasnego bloga, czy to dobry pomysl ???
zobaczymy postaram sie sprostac zadanuiu jakie mi postawiono. nie pisalam nawet pamietnika w mlodosci jak moje inne koleznki poprostu wstydzilam sie ze nie mam tak ciekawego zycia jak one,i ze jest ono popaprane. hhmm od czego tu zaczac ??? no i zaczely sie schody...
:-/  
 Moze na poczatek cos o sobie? a wiec jestem:mam na imie Agnieszka ale prosze sie do mnie zwracac Aga tak sie zwracaja do mnie moi znajomi, jestem 40 letnia kobieta szczesliwa zona
najszczesliwsza matka.
KOCHAM CIE SYNKU
serce 
 interesuje sie wszystkim po trochu, pasjonuje mnie starozytny egipt, uwielbiam wycieczki w gory i szkice olowkiem sama nie mam talentu ale jak widze dobry szkic moge siedziec i gapic sie godzinami, czytam wiersze o roznej tematyce...lubie rozmawiac z ludzmi, cenie sobie 
przyjazn i szczerosc sa dla mnie najwazniejsze w relacjach miedzy ludzkich. Nienawidze falszywych przyjaciol , wole uslyszec najbardziej gorzka prawde niz ktos mialby prawic mi komplementy a za plecami bedzie mnie obgadywal.....wwwwwwwwwrrrrrrrrrrr.
lubie dobra kuchnie byle bylo dla kogo gotowac,ja jestem na wiecznej diecie ... mieszkam we
wschodniej czesci naszego pieknego kraju ,nazywaja go polska... D... faktycznie porownujac inne regionynaszego kraju zyje nam sie gorzej , biedniej.....
UUUUffffff no i mam pierwszy wpis za soba...
Przepraszam za bledy ortograficzne i stylistyczne ale nigdy jakos specjalnie nie przykladalam  do tego uwagi ....
Pozdrawiam wszystkich ktorzy zajzeli na moj blog 
:-)

 

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 22 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  217 880  

a czas sobie plynie

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

wszystko i nic

Nadzieja jak twarz kata ozdobiona szyderczym uśmiechem-czy faktycznie matka glupich?

okruszek piasku na wielkiej plazy

nie wiem jaka jestem i kim tak naprawde jestem, wiem ze wciaz poszukuje swojej drogi i swojego "ja"

ocen mnie uczciwie

Średnia ocen: 4.63
Oddano głosów: 125

Wróć do głosowania

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

wszystkim odwiedzajacym mojego bloga dziekuje..

Odwiedziny: 217880
Wpisy
  • liczba: 283
  • komentarze: 715
Galerie
  • liczba zdjęć: 53
  • komentarze: 10
Bloog istnieje od: 2850 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl